SEN O MONECIE

Dyskusje na wszelkie tematy związane z numizmatyką.

Moderatorzy: meszuzel, wordlord

Postprzez maciekp » 12 Lut 2013 12:57

Niesamowity typ rysunkowy. Czy był kiedykolwiek na jakiejś aukcji? W archiwum WCN brak.
maciekp
 
Posty: 4548
Rejestracja: 27 Paź 2008 17:55

Postprzez norbitor » 12 Lut 2013 13:22

To jest zdjęcie z katalogu aukcyjnego GGN28 poz. 104
Cena startowa wynosiła tylko 950 zł.
Cena końcowa...20500 ;)

To było w 2003 czyli prawie 10 lat temu, więc gdyby teraz ten czworak pojawił się na aukcji to pewnie cena zaczynałaby się od 50 tys.

Sam byłem mocno zaskoczony widokiem tego czworaka, bo zdecydowanie ładniej wygląda niż na rysunkach prezentowanych w opisach katalogowych.
Awatar użytkownika
norbitor
 
Posty: 1591
Rejestracja: 19 Maj 2009 14:28

Postprzez maciekp » 12 Lut 2013 13:26

Graficznie to "poziom talarowy"... Szkoda, że taka skromna emisja...
maciekp
 
Posty: 4548
Rejestracja: 27 Paź 2008 17:55

Postprzez norbitor » 24 Lut 2013 15:25

Rewelacyjny wygląd.

Szkoda, że tak mało jest wystaw na wzór Czar srebra i magia złota.
Może gdyby muzea więcej przejawiały inicjatywy i dały ogłoszenie, że wypożyczą monety na wystawę to jestem przekonany, że spora ilość kolekcjonerów odpowiedziałaby.

Można sobie wyobrazić jakie rzadkie, niespotykane i jednocześnie też w wyjątkowych stanach monety pojawiłyby się w jednym miejscu.
Do tego jaka to byłaby skarbnica wiedzy dla pasjonatów :-)

Wystawa czworaków...ehh można pomarzyć.
Awatar użytkownika
norbitor
 
Posty: 1591
Rejestracja: 19 Maj 2009 14:28

Postprzez norbitor » 07 Mar 2013 11:49

W trakcie przeglądania tematów (bo dokładnie nie czytam gorących dyskusji) o nowościach made in NBP przypomniały mi się newsy medialne sprzed lat. Jak żywe stanęły obrazki będące tematem dnia w większości programów informacyjnych.

Tak to wyglądało dawniej :

http://d.webgenerator24.pl/k/r//i3/tu/e ... 16.600.jpg

Tak to działa obecnie :

http://bi.gazeta.pl/im/6/7442/z7442166Q.jpg

W ten sposób było to przekazywane do wiadomości ogółu społeczeństwa:

http://www.tvn24.pl/biznes-gospodarka,6 ... 46353.html

Dlaczego o tym wspominam?
Z prostego powodu. Kiedy gdzieś na imprezie czy w pracy spojrzy się myślami wstecz to każdy dzieli się wspomnieniami o śmiesznych sytuacjach z wypraw zakupowych za granicę, o emocjach związanych z giełdą komputerową itp. sprawach;-)
Odtwarzacz video...szczyt marzeń, gry na kasetach do spectrum, ciuchy z Turcji itd.
Dla młodego pokolenia to śmiech na sali i pewnie nie mniejsza abstrakcja jak cały komunizm ale dla wielu osób łezka na wspomnienie radości, emocji związanych z tymi rzeczami.
Pewnie niejeden z Was ma takie wspomnienia i czasem o nich rozmawia.
Pogaduchy o czymś, co minęło, co już nie jest nic warte ale czasami wraca się do tych rzeczy.

Natomiast zauważcie i to mnie zastanawia, jak wiele jest osób, które są zachwycone produktami NBP pod nazwą "monety kolekcjonerskie" i żyją tym na co dzień, prowadzą coraz to nowsze dyskusje ale....

Ale...nigdy nie dzielą się wspomnieniami.
Nie rozmawiają z nostalgią, ach ta moneta to była warta, nie podzielą się refleksją jak ją zdobyli, a na pewno znalazłaby się niejedna osoba z tych gigantycznych kolejek pod NBP.

O czym to świadczy?
Tylko o jednym. Dla nich wartość monety, przeszłość, pasja jest nic niewarta. Liczy się tylko...zysk.

Czyli srebrne monety kolekcjonerskie sprowadzają się tylko do jednego.
Jaki będzie wzrost, za ile sprzedam.
Naprawdę więcej widzę opowieści, radości, pasji w trakcie sporadycznych rozmów o starych adidasach, cudem kupionych po znajomości niż w tysiącach postów zapaleńców NBP.

To jest chyba podstawowa różnica między starymi monetami a współczesnymi srebrami kolekcjonerskimi, że dawne numizmaty dają właścicielowi możliwość obcowania z przeszłością, bliskość historii, wywołują pasję poznawania, uczą patrzeć i dostrzegać, powodują chęć szukania czyli mnóstwo emocji a nowe?
Jak widać na przykładzie postów, dyskusji osób mających kontakt z monetami kolekcjonerskimi wszystko sprowadza się do prostego...
kupić....zysk, ile....sprzedać.

Swoim wpisem nie chciałem obrazić żadnej osoby zbierającej sreberka ale chcę żeby spojrzeli trochę w inny sposób na swoje "skraby" i może nawet ktoś podzieli się jakąś anegdotą z kolejki pod NBP :D
Awatar użytkownika
norbitor
 
Posty: 1591
Rejestracja: 19 Maj 2009 14:28

Postprzez Saichan » 07 Mar 2013 22:09

Wiesz, może nie każdy po prostu ma jakąś spektakularną historię związaną z kupnem monety :) Ja na przykład nigdy nie przychodziłem o 20 pod bank z termosem i czekałem do 8 aż otworzą, jak to niektórzy robili podczas emisji monet euro. Kolekcjonowanie można porównać do rozwoju jakiegoś państwa - powoli, powoli coraz wyżej. Oczywiście z rozwojem państwa nie jest tak prosto, bo różne bitwy, wojny, ale jakie mają być wojny w kolekcjonowaniu monet? :) Nawalanie się pod NBP z wpychającym się do kolejki gościem. Cóż, to nie brzmi spektakularnie ;).
Awatar użytkownika
Saichan
 
Posty: 880
Rejestracja: 01 Paź 2010 18:14
Miejscowość: Gdańsk

Postprzez norbitor » 27 Cze 2013 22:16

Pewna dyskusja toczona na forum wywołała we mnie ponowną chęć napisania kilku słów w kontekście różnic między monetami historycznymi a srebrami kolekcjonerskimi.

Nie potępiam osób, które poświęcają swój czas, pieniądze na zbieranie takich produktów. To ich wola, w pewnym sensie hobby.
Jedynie cały czas oczekuję, szukam wyjaśnienia, co im dają takie monety poza adrenaliną w trakcie zakupy, chwilowym zachwytem na błyskiem i doskonałością wybicia.
Tak, pamiętam, że wizerunek na monecie może pobudzić chęć zwiedzenia przedstawionego budynku. Pewnie innym razem ktoś zaciekawiony widokiem jakiegoś zwierzaka, zerknie do internetu żeby przeczytać o nim.
Ba, na pewno spore grono wielbicieli takich sreberek z mozołem szukało gdzie leży Niue itd.

Brawo. Zawsze uważałem, że każdy impuls do poznawania jest cenny.
Piszę to bez sarkazmu. Po prostu przedstawiam fakty.
Teraz trzeba zastanowić się, co dalej?

Hmm, może powinienem raczej skupić się na pokazaniu, opisania co dają, co mogą zaoferować stare monety?
Wcześniej już wspominałem, że dają dotyk dziejów, że posiadają duszę, że powodują chęć zgłębiania, poznawania.

Co jeszcze mogę dopisać?
Zastanawiam się, podczas gdy niewielki zbiór leży sobie w szufladzie.
:)
Wiem, że zabrzmi to górnolotnie, że może wywołać śmiech ale prawda jest taka, że na końcu drogi osby wędującej przez świat monet historycznych znajduje się...tytuł.
Tytuł znawcy, uznanie.

Abstrakcja? W pewnym sensie tak, bo mało kto dojdzie do takich zaszczytów ale po drodze są miejsca równie wielce znaczące jak artykuł, katalog.
Co mam na myśli?
Chodzi mi o to, że przed każdą osobą pasjonującą się dawnymi monetami istnieje pole do zagospodarowania.
Wiele monet zwyczajnie jest nie do końca opisanych, rozpoznnanych.
Wystarczy wybrać swój krąg zainteresowań, poświęcić wiele czasu na porównania, spisywać wszystko a kiedyś oprócz zdobytej wiedzy otworzy się przed nami możliwość napisania czegoś odnośnie danych monet.

Oczywiście nie jest to żadna konieczność ale chcę pokazać jedną z możliwości jakie wynikają ze zbierania monet historycznych.;)
Awatar użytkownika
norbitor
 
Posty: 1591
Rejestracja: 19 Maj 2009 14:28

Re: SEN O MONECIE

Postprzez norbitor » 17 Wrz 2015 19:30

Większość osób na pewno wie o trwającym konkursie – Zdjęcie najładniejszej/najciekawszej monety w kolekcji. Z oczywistych powodów nie biorę udziału w tym konkursie, bo po pierwsze nie potrafię robić zdjęć w ogóle, a już monet to zupełnie. :wink: Druga strona medalu mojej decyzji odnośnie braku uczestnictwa to pomysł konkursu na zasadzie postrzegania monety jedynie przez pryzmat jej obrazu. Przecież zdjęcie to obraz, a ja stoję na straży poglądu, że moneta to przede wszystkim jej dusza, którą posiada. Dusza czyli głębia przeszłości, historia z nią związana. Posiadanie monety dla samego widoku mija się z celem, bo żeby zobaczyć jak wygląda, wystarczy przejść się do muzeum, zerknąć na różne strony internetowe lub poszukać zdjęć w przeróżnych publikacjach. Natomiast moneta żeby oddała pełnię swoich właściwości musi być dotykana, ma służyć do porównań. Po prostu ma cieszyć ale także zmuszać do poszukiwań, do pytań i odpowiedzi. Samo zdjęcie nie może tego wszystkiego przekazać. Zdjęcie bywa pomocne, ale nie może zastąpić samej monety. Dlatego moim zdaniem sam pomysł z konkursem nie był zły, ale zdjęcie musi zostać połączone z tekstem. Dopiero wtedy monety przemówią pełnym głosem. :) Fotografowie niech sobie startują w konkursie na najlepsze zdjęcie. A ja tymczasem napiszę, jaka i dlaczego ta moneta dała mi najwięcej radości.

Ort – nazwa, która pojawiła się w polskim mennictwie w początkach XVII wieku za sprawą Gdańska. Ten nominał to nic innego jak ćwierćtalar i w związku z wahaniami kursu talara był również określany jako dziesięciogroszówka lub szesnastogrószówka. Tak naprawdę ta moneta aspiruje do miana monety grubej. Po kilku latach oprócz Gdańska pojawiły się orty z mennicy koronnej w Bydgoszczy. Jednak moneta, o której chcę napisać nie pochodzi z żadnej z tych mennic. Ortem, który wzbudził u mnie wielkie emocje, dostarczał ogromnej radości i przede wszystkim zmuszał do szukania informacji jest moneta z 1631. Została wybita w Elblągu w trakcie okupacji tego miasta przez wojska szwedzkie pod wodzą Gustava Adolfa, który był kuzynem naszego króla Zygmunta III Wazy. Początkowe spory o koronę Szwecji przerodziły się w walki, które zaowocowały najazdem na Prusy Książęce. Sama okupacja Elbląga miała miejsce w latach 1626—35.
Dlaczego wybrałem tego orta, jako najciekawszą monetę? Ponieważ jest to naśladownictwo stylu ortów gdańskich z lat 1623-26. Tak naprawdę portret króla na awersie do złudzenia przypomina Zygmunta i tylko napis w legendzie wskazuje kogo reprezentuje moneta. Rewers również jest ucharakteryzowany na podobieństwo ortów gdańskich, przez dodanie dwóch lwów trzymających tarczę herbową. Proszę pamiętać, że w tamtych czasach zdecydowana większość ludności była niepiśmienna. Stąd łatwo mogli przyjąć orta elbląskiego, jako monetę gdańską. Sam pomysł wypuszczenia takiego naśladownictwa miał podłoże ekonomiczne. Po prostu ort okupacyjny był mniej warty ze względu na mniejszą ilość srebra w nim zawartego. Co wynikało z innego składu oraz z odmiennej wagi.

Ordynacja mennicza 1623 dla monet Rzeczypospolitej nakazywała:
Ort – ciężar 7,207 g / próba srebra w % 687 / zawartość czystego srebra – 4,955 g
Natomiast stopa mennicza elbląskich monet okupacyjnych z 1631 przewidywała, że:
Ort – ciężar 6,306 g / próba 625 / zawartość czystego srebra – 3,941

Znane orty elbląskie ważą mniej i prawdopodobnie stopa była jeszcze bardziej zaniżana w celu zwiększenia zysków.
Miasta i ziemie Rzeczpospolitej dość szybko zareagowały na gorszą monetę elbląską. W 1630 roku władze Gdańska zakazały jej obiegu, a w 1632 w Królewcu nakazano konfiskatę tych monet. Na sejmie koronacyjnym w 1633 wydano specjalną uchwałę zakazującą ich obiegu. Oczywiście powyższe przepisy nie dotyczyły tylko ortów, ale były przejawem walki ze wszystkimi fałszerstwami wybitymi przez wojska okupacyjne.

Jednak dlaczego sama moneta jest dla mnie ważna? Głównym powodem jest jej tajemniczość. Może brzmi to śmiesznie, ale naprawdę emisję tych ortów otacza aura tajemnicy. Mimo, że zachowała się stopa mennicza, która wymieniała ten nominał. To sporo osób uznaje, że ich produkcja miała charakter próbny. Co przekłada się na ilość zachowanych egzemplarzy. Według mnie orty weszły do szerszego wybijania, co pokazuje ilość znanych wariantów stempli. Monety na rewersie oprócz daty 1631 mają cyfry 2-4, 2-5, 2-6 oraz dodatkowo występują odmienne legendy, minimalnie różniące się między sobą. Prawdopodobnie z powodu szybkiego uznania tych monet za fałszerstwa były wyłapywane z obiegu i niszczone. Co przekłada się na wielką rzadkość w obecnych czasach. Dodatkowo pewnie sami Szwedzi ocenili, że lepiej produkować mniejsze nominały (szelągi, grosze, półtoraki, trojaki), z których był lepszy zysk. Brak dokumentów uniemożliwia wyciągnięcie pewnych wniosków. Trzeba pamiętać, że w literaturze wymienia się jeszcze orty o innym portrecie, który z kolei był wykorzystany w produkcji złotych dukatów.
Kolejnym powodem wybrania tej monety jest to, że łączy w sobie cechy ortów gdańskich, jest naśladownictwem oraz jej unikalność. I dlatego, że ma w sobie historię. Pokazuje jaką moc mogły mieć pieniądze poza czystym nominałem. Zalew fałszywych monet, głównie szelągów i półtoraków z mennic elbląskiej i ryskiej, mógł przyczynić się do osłabienia Rzeczypospolitej.
I najważniejsze. Dzięki swojej historii ta moneta jest wyjątkowo urodziwa. Może akurat ten ort był w ręku jakiegoś Szweda, który dostał żołd, by wydać go w karczmie czy zgubić na polu walki. A może jakiś nieszczęśnik został tylko pozbawiony orta w następstwie konfiskaty fałszerstw lub co gorsze, trafił przed oblicze kata… Moneta była sama w sobie niebezpieczna. :wink: A teraz milcząc ma tak wiele do opowiedzenia.
Załączniki
IMG_3241.JPG
IMG_3242.JPG
Awatar użytkownika
norbitor
 
Posty: 1591
Rejestracja: 19 Maj 2009 14:28

Re: SEN O MONECIE

Postprzez meszuzel » 17 Wrz 2015 19:58

Dobrze, że odświeżyłeś watek. Mimo tylko dwóch stron ma niemal 10 tyś odwiedzin. Może warto czasem coś nasmarować.
Dwa zdania tylko jeszcze napiszę odnośnie konkursu.

Moją i wordlorda intencją jest, aby uczestnicy wybrali jedna (choć to może być trudne) monetę, która porusza jej właściciela w taki sposób jak Ciebie Ort o którym piszesz. Byłbym zachwycony, jeśli byliby uczestnicy, którzy zrobiliby fotkę i chciało im sie zrobić taki opis, jaki Ty przygotowałeś. Byłoby to prawdziwe propagowanie numizmatyki. Niestety, mamy świadomość tego, że część osób nie byłaby zainteresowana tym aby produkować się z opisem, żeby spełnić warunek uczestnictwa.
Dlatego małymi kroczkami chcemy do przodu. Mam nadzieję, że przyjdzie dzień, kiedy moneta i jej opis to będzie warunek konieczny.

Mimo, że uważasz sie za kiepskiego fotografa, (ja również nie mam daru fotografowania) to zachęcam Cię do wzięcia udziału.
Sokrates "Wiem, że nic nie wiem"

Pozdrawiam
Mariusz
Awatar użytkownika
meszuzel
Moderator
 
Posty: 10941
Rejestracja: 20 Lip 2008 13:49
Miejscowość: Piotrków Tryb.

Re: SEN O MONECIE

Postprzez torontokuba » 17 Wrz 2015 20:26

norbitor napisał:Posiadanie monety dla samego widoku mija się z celem, bo żeby zobaczyć jak wygląda, wystarczy przejść się do muzeum, zerknąć na różne strony internetowe lub poszukać zdjęć w przeróżnych publikacjach.


Moją ciekawostkę znajdziesz w temacie...http://monety.pl/viewtopic.php?f=26&t=26658

Temat powstał, bo nie każdy ma blisko do muzeum i nie znalazłem podobnego pęknięcia na różnych stronach internetowych, czy w jakiejś publikacji.

Nie szukaj wymówki. Zacznij od przedstawienia nam jakiejś ciekawoski na forum, potem dodaj jej zdjęcie do konkursu. Tym sposobem ją opiszesz i przedstawisz na fotce.

Nie bądż tchórzem. Wskakuj do konkursu. Propaguj numizmatykę.

norbitor napisał:Fotografowie niech sobie startują w konkursie na najlepsze zdjęcie. A ja tymczasem napiszę, jaka i dlaczego ta moneta dała mi najwięcej radości.


To nie jest konkurs na najlepsze zdjęcie. Chodzi o ciekawą monetę. Coś trzeba w konkursie oceniać, tu zostało wybrane zdjęcie monety aby ocenić najciekawszą monetę. Do ostatniego konkursu z artykułem, nawet się nie zgłosiłeś. :( http://monety.pl/viewtopic.php?f=22&t=20442 Ogólnie, mało kto był nim zainteresowany. Nie bądź taki antykonkursowy. :wink:

norbitor napisał:Z oczywistych powodów nie biorę udziału w tym konkursie, bo po pierwsze nie potrafię robić zdjęć w ogóle, a już monet to zupełnie. :wink: Druga strona medalu mojej decyzji odnośnie braku uczestnictwa to pomysł konkursu na zasadzie postrzegania monety jedynie przez pryzmat jej obrazu. ... Natomiast moneta żeby oddała pełnię swoich właściwości musi być dotykana, ma służyć do porównań. Po prostu ma cieszyć ale także zmuszać do poszukiwań, do pytań i odpowiedzi. Samo zdjęcie nie może tego wszystkiego przekazać. ... Dlatego moim zdaniem sam pomysł z konkursem nie był zły, ale zdjęcie musi zostać połączone z tekstem. Dopiero wtedy monety przemówią pełnym głosem. :)


Image

norbitor napisał:Samo zdjęcie nie może tego wszystkiego przekazać. ... zdjęcie musi zostać połączone z tekstem. Dopiero wtedy monety przemówią pełnym głosem.


Postępy w ułatwieniu fotografii i w technologii związanej z fotografią, pozwoliły na ogromne kroki w kierunku rozpowszechniania numizmatyki. Same słowa, czarne na białym, nie dały by rady tego wykonać. :idea: Na pewno znasz powiedzonko, że jedno zdjęcie może być warte 1000 słów. Dawne zdjęcia i rysunki, w publikacjach numizmatycznych, to niestety porażka.

Fell's739.jpg
Trzeba wyleczyć czyszczenie, z pokolenia na pokolenie. - torontokuba

Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim. - George Orwell
Awatar użytkownika
torontokuba
 
Posty: 7929
Rejestracja: 18 Lip 2010 05:57
Miejscowość: Toronto

Re: SEN O MONECIE

Postprzez norbitor » 12 Cze 2017 15:26

Ten temat powstał jako mój hołd dla monety, która w wyjątkowy sposób poruszyła moje wnętrze. Ale przede wszystkim moim zamiarem było skłonić do refleksji oraz zachęcić do poszukiwań własnych „skarbów”. Każdy z nas wiele razy się zastanawiał – co zbierać? A ile razy zmienialiśmy swoje zainteresowania. Jednak dla mnie nie tylko istotne było/jest posiadanie X monety. Co również poszukiwania, kwerendy, w celu zdobycia informacji o ich występowaniu. W trakcie takich prac powstaje zgoła odmienny obraz niż ogólnodostępne dane w literaturze. I to może być wartościowe same w sobie. Ponieważ trzeba pamiętać, że kolekcjonowanie to nie tylko kupowanie monet. Ale w dużym stopniu poszerzanie wiedzy. I tutaj dochodzę do sedna dzisiejszego wpisu. Wiedza to nie tylko zapisane wiadomości we wszelkiego typu publikacjach. To również coś, co czeka na odkrycie! Proszę uwierzyć, że jest mnóstwo popularnych monet z pewnymi niuansami, które wpływają na ich wielką rzadkość. Trzeba tylko szukać. Idealnym przykładem jest wpis na blogu:
http://blog.gndm.pl/dwugrosz-gdanski-1651-obwodka/#more-3250

Teoretycznie zwykły dwugrosz gdański Jana Kazimierza. Stopień rzadkości oceniany na pospolite R-R2. Jednak po przeanalizowaniu archiwum różnych aukcji pojawia się wniosek, że taka odmiana występuje sporadycznie. Moneta w bardzo dobrym stanie została sprzedana na 1 aukcji GNDM. Polecam zapoznać się z blogiem autora wpisu o tym dwugroszu:
https://spodstempla.pl

Mam frajdę, że sam ostatnio wypatrzyłem pewną ciekawostkę. Udało mi się wygrać za niewielkie pieniądze trojaka poznańskiego Stefana Batorego. Na pierwszy rzut oka moneta niczym się nie wyróżniała, a do tego była w słabym stanie, bo ledwie w IV. Moneta podwójnie uderzona, na awersie sporo rys, ale za to cieszy ciemna patyna i… odwrócona litera T w słowie POLO. Taki błąd został opisany przez Igera przy wariancie P.86.1 a. Natomiast tutaj moneta jest z wcześniejszego rocznika 1585. Z ciekawości ruszyłem na poszukiwania i po przejrzeniu archiwum zakończonych aukcji… nie znalazłem podobnego trojaka. Oczywiście nie oznacza to, że moja moneta jest unikatem. :wink: Zawsze daleki jestem do wysuwania takich wniosków. Jednak na pewno jest to spora rzadkość. Zresztą przy tej okazji zrobiłem małą kwerendę trojaków poznańskich Batorego i dzięki temu mam interesujące statystyki. Polecam taką formę przygody z monetami. Wręcz apeluję do wszystkich zapaleńców, wybierzcie sobie za cel jakiś nominał/mennicę i może nie tylko natraficie na coś rzadkiego. Ale dodatkowo opracujecie mały wycinek historii monetarnej. :)

http://archiwum.gndm.pl/a,1129-Stefan-Batory-Trojak-Pozna%C5%84-1585-'1565'-st4,rid,303590.html
Awatar użytkownika
norbitor
 
Posty: 1591
Rejestracja: 19 Maj 2009 14:28

Re: SEN O MONECIE

Postprzez MarcinZ » 13 Cze 2017 22:20

norbitor napisał:Mam frajdę, że sam ostatnio wypatrzyłem pewną ciekawostkę. Udało mi się wygrać za niewielkie pieniądze trojaka poznańskiego Stefana Batorego. Na pierwszy rzut oka moneta niczym się nie wyróżniała, a do tego była w słabym stanie, bo ledwie w IV. Moneta podwójnie uderzona, na awersie sporo rys, ale za to cieszy ciemna patyna i… odwrócona litera T w słowie POLO. Taki błąd został opisany przez Igera przy wariancie P.86.1 a. Natomiast tutaj moneta jest z wcześniejszego rocznika 1585. Z ciekawości ruszyłem na poszukiwania i po przejrzeniu archiwum zakończonych aukcji… nie znalazłem podobnego trojaka. Oczywiście nie oznacza to, że moja moneta jest unikatem. :wink: Zawsze daleki jestem do wysuwania takich wniosków. Jednak na pewno jest to spora rzadkość. Zresztą przy tej okazji zrobiłem małą kwerendę trojaków poznańskich Batorego i dzięki temu mam interesujące statystyki. Polecam taką formę przygody z monetami. Wręcz apeluję do wszystkich zapaleńców, wybierzcie sobie za cel jakiś nominał/mennicę i może nie tylko natraficie na coś rzadkiego. Ale dodatkowo opracujecie mały wycinek historii monetarnej. :)


Przyznaje, taka praca od podstaw daje dużo radości. Taka podróż w nieznane, podczas której trzeba odstawić na bok wszelkie poprzednie ustalenia, a dopiero później skonfrontować je ze sobą.
Co do Trojaka, to był naprawdę ciekawy ;) Co prawda nie odważyłem się uznać, że w POLO jest odwrócona litera T (lekko się różnią od siebie), to jednak samo bogactwo smaczków na nim jest ogromne.
Ps. Wątek śledzę od dłuższego czasu, mimo, że długo mi zajęło zarejestrowanie. Tym bardziej miło do niego trafić ;)
Zbieranie monet uzależnia... https://spodstempla.pl/
Awatar użytkownika
MarcinZ
 
Posty: 28
Rejestracja: 25 Maj 2017 20:03
Miejscowość: Warszawa

Re: SEN O MONECIE

Postprzez norbitor » 14 Cze 2017 11:54

Dzięki! :) Masz rację, punca z prawidłową literą T różni się od tej odwróconej L. Na razie poszedłem na skróty i podczepiłem się pod określenie Igera. Natomiast zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę należałoby inaczej nazwać ten "symbol". Zresztą może napiszesz o tym na swoim blogu? Ewentualnie czekaj aż ja coś wyklikam. :D
Niemniej ten trojaczek bardzo cieszy.
Awatar użytkownika
norbitor
 
Posty: 1591
Rejestracja: 19 Maj 2009 14:28

Re: SEN O MONECIE

Postprzez Linda84 » 08 Lip 2017 10:40

Nie wiem czy u mnie to jeszcze hobby czy już nałóg ale gdy zbliża się dzień emisji monety która mnie interesuje to o niczym innym nie myślę tylko o niej. O chwili kiedy będę mógł ją kupić, później wyczekiwanie na listonosza z paczką, a na samym końcu w spokoju i w czterech ścianach będę mógł ją rozpakować, nacieszyć oczy i serce i schować w pachnacej drewnem kasetce :)
Linda84
 
Posty: 41
Rejestracja: 19 Kwi 2017 20:19

Poprzednia

Wróć do Ogólne dyskusje o monetach

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości