O monetach pół żartem, pół serio czyli Pamiętnik Numizmatyka

Dyskusje na wszelkie tematy związane z numizmatyką.

Moderatorzy: meszuzel, wordlord

O monetach pół żartem, pół serio czyli Pamiętnik Numizmatyka

Postprzez georgeko » 09 Wrz 2008 21:49

Witam Cię Forumowiczu zwabiony (mam nadzieję) ciekawym tematem. Chciałbym rozpocząć coś czego zarys możesz poznać czytając tego czegoś pierwszy rozdział czyli tzw. zajawkę :D Jeśli masz jakiekolwiek odczucia, zwłaszcza pozytywne - napisz proszę a to zachęci mnie do kontynuacji tego, co w moim zamierzeniu ma być miłym i dowcipnym przerywnikiem od szarej ale jakże wspaniałej codzienności numizmatycznej. Jeśli zaś Twoje odczucia są negatywne - zamilcz gadzino :lol: i wynocha z mojego tematu!!! Ale poważnie mówiąc a właściwie pisząc, niepochlebne komentarze są nawet mile widziane bo pozwolą albo poprawić co nieco albo...dać sobie spokój i nie zaśmiecać skądinąd wspaniałego forum e-monety.
Więc...miłej lektury Bracie w Numizmatycznej Niedoli :-)

Part Łan czyli zajawka

No i stało się!!! Jak śliwka w kompot!!! Wpadłem po same uszy i to na stare lata, no może, nie całkiem stare ale statystyczna połowa już właśnie cyknęła :-). I co ja robię zamiast myśleć już pomału o I, II, III filarze czy II Japonii czy II Irlandii??? Zbieram kolorowe krążki i cieszę się z tego jak dziecko i śmieję jak szczerbaty do sucharów…
NUMIZMATYKA – pewnie z 30% Polaków myśli, że to kolejne zboczenie seksualne epoki Internetu i innych diabelskich wynalazków jak telewizja czy odkurzacz…macie rację - z odkurzaczem chyba mnie poniosło…No więc jestem tym numizmatykiem a może inaczej – zaczynam się nim stawać a że to proces długi i mozolny (i niestety kosztowny :cry: ) wiedzą najlepiej prawdziwi numizmatycy, których na e-monetach nie brakuje. Ale numizmatyk też człowiek (mam nadzieję :wink: ) więc nie samymi sokołami, foka[/url]mi czy też jak mu tam…morświnami żyje… A żeby żyć trzeba po pierwsze primo pić, po drugie primo jeść a po trzecie primo…zbierać monety??? Nieeeeee – po trzecie primo trzeba się czasem wyluzować. Stój!!! Gdzie lecisz po browara?! Czy żeby się wyluzować trzeba od razu w szyję?! Nie żebym miał coś przeciwko lekko oszronionej butelce wspaniałego złocistego napoju w upalny wieczór pieszczącego rozgrzane i wysuszone gardło - sorry…wracam za 10 minut :wink: ... Jestem – nie mogłem się powstrzymać wiedząc, że w lodówce jest taki jeden piiiiiiip – tu padła nazwa marki ale wycięła cenzura.
Ale zaraz, zaraz a Ustawa o wychowaniu w trzeźwości? Więc wróć!!! Proszę uprzejmie moderatora o usunięcie akapitu propagującego picie jednego piwa mając skończone 18 lat... 17 lat temu :wink: .
Ale cyk Walenty na bok sentymenty bo zdaję się, że to nie forum AA tylko e-monety (czytaj: i-monety czyli nie tylko monety ale też inne ciekawe rzeczy np. konkursy, w których nie chwaląc się wygrało się już dwie monetki Ferrari :P - pozdrowienia dla kola, który był za młody aby znać szczegóły denominacji złotego :wink: ). Ale konkursy na bok, choć poświęcę im kiedyś trochę swojego cennego czasu – piszę swojego bo wy co to czytacie nie macie co robić to siedzicie godzinami na necie czytając co popadnie :wink: . Ale lepiej czytać cokolwiek niż tylko oglądać gołe du…katy lub inne ponętne i kształtne pie…niążki :wink: .
Ale teraz poważnie, no nie tak całkiem poważnie bo to nie wypracowanie maturalne – choć pewnie niektóre są dużo śmieszniejsze :P no przyznać się, jakie gnioty spłodziliście na maturze z polaka??? Ale miało być poważnie więc powiem na koniec a właściwie na dobry początek, że chciałbym - sam dobrze się przy tym bawiąc - raz na jakiś czas uraczyć Was Wielce Szanowni Czytelnicy i Forumowicze (najpierw ubliżał a teraz wazelina – cóż kapitalizm nasz klient nasz pan :wink: ) krótkim tekstem o tym, jak wciągnął mnie świat rewersów i awersów o ja piernicze prawie jak Matrix :wink: . Jeśli wam się spodoba – super, jeśli zaś nie – znaczy nie znacie się i spadać z e-monet :P . A tak całkiem poważnie (obiecuję!) to bardzo mi się ta strona spodobała i widząc jak wiele się tu dzieje w zakresie propagowania numizmatyki na różne sposoby, wyszedłem z pomysłem potraktowania jej pół-żartem pół-serio (oooops obiecałem całkiem poważny kawałek). W kolejnych odsłonach dowiecie się jak z gówniarza filatelisty (dla niewtajemniczonych: filatelista to taki co zbiera makulaturę :wink: ) stałem się raczkującym, choć dorosłym numizmatykiem. Dowiecie się jak człowiek uczył się na błędach – znów niestety swoich, choć (tu ukłon w stronę e-monet) czerpiąc także wiedzę z dobrych źródeł w tym waszą drodzy forumowicze i stawał się z dnia na dzień lepszy i mądrzejszy. Tak, tak koledzy wiem już co to jest awers i rewers - są to dwie strony monety ale zabijcie mnie…która jest która :?:
Liczę na życzliwe przyjęcie choć tzw. konstruktywnej krytyki się nie boję ale jeśli ktoś napisze, że to gniot to siadać jeden z drugim i napisać lepiej ale już!!!
Więc to była pierwsza odsłona a czy będą kolejne – to zależy przede wszystkim od was goście e-monet czy zechcecie to czytać czy też nie. Ale po godzinach spędzonych z lupą w ręku i zastanawiania się czy wasz jeż czy szary wilk dostanie PR70 czy też nie albo licytowania kolejnej okazji, która okaże się falsem i to w dodatku czyszczonym :wink: może warto się trochę pośmiać???

The Coin Collector
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Postprzez Prankster » 09 Wrz 2008 22:52

Po pierwsze, primo: Numizmatyk nie musi mieć własnej kolekcji monet.
Po drugie, primo: Moneta ma awers, rewers i jeszcze rant :)
Wiceprezes TPZN
Sieradzki Klub Kolekcjonera i Hobbysty
Awatar użytkownika
Prankster
 
Posty: 1694
Rejestracja: 03 Lut 2008 23:43
Miejscowość: Sieradz

Odp. na Odp; :-)

Postprzez georgeko » 10 Wrz 2008 08:24

Prankster absolutnie masz zupełną rację :P jak mawia jeden z moich kumpli. Ale w końcu nie od parady jesteś moderatorem no nie?! :wink: A swoją drogą zawsze podejrzewałem, że ta część monety która trzyma do kupy awers i rewers musi też mieć jakąś nazwę :wink: A numizmatyk, który nie zbiera monet to musi już być zboczeniec a bank :lol:
Pozdrawiam!

J.J.
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Postprzez milus » 10 Wrz 2008 15:49

Fajne "tekścik" trochę krótki mówi się trudno i zbiera się dalej :D Niezły kawałek był o tych du.....katach i pie...niążkach.
Pozdrawiam, milus

Dziewczyny lubią brąz... a ja srebro i złoto ;D

39/87
Awatar użytkownika
milus
 
Posty: 1304
Rejestracja: 24 Mar 2008 20:13
Miejscowość: Chełm

To była pierwsza część ;-)

Postprzez georgeko » 10 Wrz 2008 20:04

Hej milus :-) Cieszę się, że choć jednemu się podobało:-) To pierwsza część dlatego tylko tyle. W zamierzeniu mają być kolejne ale nie wiem jeszcze czy warto język a raczej palce strzępić ;-).

Pozdrawiam


J.J.[/quote]
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Postprzez tom » 10 Wrz 2008 20:48

Nie tylko jednemu pomysł ciekawy tylko czekać na rozwinięcie :)
Krytyka jest mało użyteczna i nieowocna i zarozumialcem jest ten, kto woli odgrywać rolę raczej złośliwego krytyka niż twórcy.
~ Mikołaj Kopernik

Image
Awatar użytkownika
tom
 
Posty: 515
Rejestracja: 18 Lip 2008 19:41
Miejscowość: Lublin

Postprzez miserus » 10 Wrz 2008 20:55

kolega georg chyba się trochę ulał. Ale warto posłuchać jego następnych refleksji o filatelistyce. Sam kiedyś zbierałem znaczki, ale na szczęście dawno temu już skończyłem. Bo jak widzę ceny, to mnie ściska a te makulatorowe ceny za coś za co trzeba było wykładać jakąś kasę. To może się przełożyć to na numizmatykę, ponieważ niektórzy filatelistycy uciekli w numizmatykę. Obawiam się o polskie sreberka, które nadmiernie urosły w cenę.
miserus
 
Posty: 2782
Rejestracja: 04 Cze 2008 11:46
Miejscowość: Warszawa

Część druga jutro późnym wieczorem :-)

Postprzez georgeko » 10 Wrz 2008 22:58

Hej miserus ! Swięte słowa z tym wydawaniem kasy na znaczki - przez kilka lat wtopiłem w to wiele kasy ale przyznam frajdy też było wiele i wiele się człowiek o świecie nauczył. A co będzie z numizmatyką to się okaże ale myślę, że jej przewaga jest w tym, że moneta ma sama w sobie pewną wartość a znaczek...coż nawet ten pierwszy z 1840r. o ile dobrze jeszcze pamiętam - to tylko kawałek papieru. A jak widzę, że "Jedynka" czyli pierwszy polski znaczek można kupić za kilka tysięcy złotych to mi się nie chce wierzyć!!! Kiedyś trzeba było wydać niezły majątek na ten malutki skrawek papieru.

P.S. Jutro wieczorem ale późnym :-) druga część mojego pamiętnika

Pozdrawiam wszystkich co czytają a tych co nie czytają zapraszam :-)

J.J.
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Obiecana część druga :-)

Postprzez georgeko » 11 Wrz 2008 20:41

Dla tych, którym spodobał się początek - część druga mojego, nie do końca poważnego pamiętnika ;-). Proszę czytelników o jakikolwiek odzew, choć jedno słowo komentarza np. gniot :-) i już będę wiedział czy warto dalej to ciągnąć. Miłej lektury...

Part Tu – czyli jak to się stało, że…się stało :wink:

No więc kolekcjonuję monety i już nawet kilka mam :lol: . Ale jak to się stało, że dałem się złapać i z każdym dniem coraz bardziej zbliżam się do punktu, od którego nie ma już odwrotu? Gdy przekroczę tą niewidzialną granicę to już będzie jak z każdym nałogiem – nie chcem ale muszem :lol: . Ale w przeciwieństwie do nałogów szkodliwych - ten jest niegroźny dla zdrowia, inaczej dla portfela i domowego budżetu – kosztuje więcej niż fajki i gorzała razem wzięte :shock: . Nie żebym palił czy pił (mam nadzieję, że nie pamiętacie akapitu o złocistym napoju z części pierwszej :wink: ) ale kumple opowiadali co nieco :wink: . No więc było to tak…Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami w krainie króla Donalda I, Królewski Skarbiec zwany…NBP zlecił Królewskiej Mennicy Polskiej wybicie srebrnego dukata z wizerunkiem Orła Białego. Zaraz, zaraz, to był przecież sokół? Dlaczego nie orzeł? Mmmmm chyba wiem – żeby nie mylili z bulionowym bielikiem (dla początkujących tłumaczę, że bulionowy dlatego, bo gotuje się na nim świetny bulion – rosół czyli :wink: ). A sokół jak to sokół poleciał wysoooooooko kilkakrotnie przebijając cenę emisyjną :shock: i lud pracujący miast i wsi stał w długich kolejkach pod oddziałami wojewódzkimi NBP jak kiedyś po śmietanę i cukier na kartki pod PSS Społem. No i zaczęło się bicie piany, dmuchanie bańki czyli po prostu robienie ludzi w trąbę – kupujcie za każdą cenę i tak zarobicie!!! Tak….szlaga w ryj od żony, która do końca życia będzie co niektórym truć du…żo :wink: jak to popłynęli na tym „biznesie” a potem na każdej rodzinnej imprezie w prezencie monety z ptakiem rozdawali zamiast tradycyjnego…kwiatka :wink: .
No i trafiłem na taki artykulik na necie co to miał tytuł z serii: Duży zysk, ryzyko żadne :wink: ! A, że nie chwaląc się pewne tzw. wolne środki obrotowe się miało :wink: czemu nie zdywersyfikować portfela? WOW!!! Uwielbiam ten termin – dywersyfikacja – czy wam też się to kojarzy z partyzantami minującymi tory kolejowe :P ? No, a że duszę kolekcjonera miałem od dziecka, gdyż przez wiele lat zbierałem znaczki pocztowe – byłem ugotowany (jak ten bulion z bielika) choć jeszcze tego ma się rozumieć nie wiedziałem. Dla młodzieży wyjaśnienie – znaczki pocztowe były potrzebne kiedyś, kiedy ludzie jeszcze umieli pisać bez udziału QWERTY i pisali listy, które należało następnie wysłać z udziałem tychże znaczków, liżąc uprzednio je od tyłu – bez skojarzeń świntuchy! :wink: .
No więc nie ukrywam, że też pomyślałem sobie, że może się na tym nie straci a może i zarobi? W 500% zysku to nie wierzyłem ale np. 50% po 10 latach ucieszyłoby mnie bardziej jak 4,6% podwyżka pensji :wink: no i zacząłem węszyć i węszyć i trafiłem na…nie, nie, nie na g…o :P ale na portal e-monety :P . No a tam promocja na abonament akurat była :P . A wcześniej mnie jeszcze forum podjarało no i nabyłem abonament drogą kupna :P . A muszę się wam przyznać, że to nie był mój pierwszy raz z monetami :wink: . Przed znaczkami miałem epizod numizmatyczny i żebym wtedy nie zdradził i nie przeszedł na ciemna stronę mocy (czytaj: popełnił życiowy błąd – przejście na kolorowe ząbkowane, prawie nic nie warte obecnie papierki) to teraz pewnie byłbym niezły gość a może nawet półtora gościa :wink: . Na marginesie, jak ktoś chce kupić 10 klaserów z niezłą kolekcją plus wiele kartek pocztowych proszę pisać :wink: Moderator plisssssss nie usuwaj tego :wink: może wreszcie je sprzedam a wtedy obiecuję, że kupię coś na e-monetach :wink: . No więc wtedy wymieniłem monety z kumplem na znaczki – tyle widziałem moje Rybaki co to wtedy się nimi bawiło w sklep :P a teraz całkiem niezłą kapuchę trzeba dać za ładne egzemplarze…No więc abonament zamówiłem ale ma się rozumieć już bez sokoła, który wtedy jeszcze „chodził” około trzech paczek. No i jako szczęśliwy (naprawdę :P ) posiadacz abonamentu na e-monetach rzuciłem się na aukcje na Alledrogo.pl :wink: …ale o tym już w części trzeciej :wink: .

The Coin Collector
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Postprzez miserus » 11 Wrz 2008 21:40

Dzięki kolego greg, że się nie obraziłeś. Tekst dobry ale za dużo dygresji. Filatelistyka w czasie PRL to było jedne z bardziej sensownych hobby. Zbierano wtedy bilety kolejowe, kapsle, puszki po piwie itp. Numizmatyka to była pogoda dla bogaczy, podejrzana klasowo. Brakowało podstawowych rzeczy np. katalogów monet zagranicznych. Jeżeli ktoś przywiózł, to chował i uchodził za fachowca. Dolarów przecież nie można było legalnie kupować i sprzedawać. 20-dolarówka to był wielki majątek. Jak pisałem, obawiam się o los sreberek, chociaż jak porównałem ceny srebrnych monet z okresu PRL to per analogiam dzisiejsze ceny mogą się utrzymać poza tymi najbardziej nadmuchanymi. No i wizerunki dzisiejszych sreberek są nieporównanie piękniejsze, inna technika bicia, inna staranność.
miserus
 
Posty: 2782
Rejestracja: 04 Cze 2008 11:46
Miejscowość: Warszawa

Tak mam styl :-)

Postprzez georgeko » 11 Wrz 2008 22:21

Hej miserus!

Cóż, dużo dygresji ale taki mam styl i pisania i mówienia:-) Co do filatelistyki - masz zupełną rację i teraz piszę szczerze jako naprawdę kiedyś zapalony filatelista. To było świetne hobby szkoda tylko, że nie przetrwało próby czasu... Jeszcze teraz jak oglądam swoje naprawdę pokaźne zbiory łezka się w oku kręci :-).

Pozdrawiam

J.J.
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Postprzez Ziemniok » 11 Wrz 2008 22:27

Bardzo fajnie, czekam na kolejną część :)
Awatar użytkownika
Ziemniok
 
Posty: 6030
Rejestracja: 24 Sie 2007 20:51
Miejscowość: Katowice

Postprzez milus » 12 Wrz 2008 17:54

Co do gorzałki to mam taki kawalik:

Facet mówi- Ja zarabiam 2000zł, żona zarabia 2000zł a nam kasy ciągle brakuje, no i jeszcze za same butelki w skupie jest z 500zł.

"Dywersyfikacja" tez mi sie kojarzy z partyzantami z II Wojny Światowej.

Part Tu kojarzy mi się R2D2(ar-tu-di-tu)- Gwiezdne Wojny

P.S.Dzisiaj jest II część owej sagi. Tekst ogólnie fajny- czkam na Part Fri.
Pozdrawiam, milus

Dziewczyny lubią brąz... a ja srebro i złoto ;D

39/87
Awatar użytkownika
milus
 
Posty: 1304
Rejestracja: 24 Mar 2008 20:13
Miejscowość: Chełm

Fri, Sri or Thri ;-)

Postprzez georgeko » 12 Wrz 2008 19:18

Dzięki milus za komentarz i kawał - niezły :lol: . A co do części trzeciej to będzie na pewno ale co do tytułu są wątpliwości - patrz tytuł posta :wink: .

Pozdrawiam i w weekend część trzecia na bank choć trudno mi powiedzieć kiedy bo jak to w weekendy - człowiek się nie nudzi - sprzątanie i takie tam :wink:

J.J.
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Postprzez sebo » 12 Wrz 2008 20:01

Druga częśc bardzo dobra zostawiłą pierwszą w tyle :wink:
,,Wiem że nic nie wiem ale wiem więcej niż inni"
sebo
 
Posty: 710
Rejestracja: 28 Mar 2008 16:12
Miejscowość: Rzeszów

obiecałem w weekend - u mnie słowo droższe pieniędzy

Postprzez georgeko » 14 Wrz 2008 20:07

Part…kolejna :wink:

Alledrogo.pl – raj dla Numizmatyków, „numizmatyków”, Inwestorów, „inwestorów” i różnej maści spekulantów oraz wszystkich innych, którzy sprzedają i kupują monety a wśród nich…ja :P . Rzuciłem się na aukcje jak szalony i po omacku szukałem co by tu kupić, jak najszybciej, jak najtaniej i oczywiście z dużym „potencjałem wzrostu” – ten zwrot lubię prawie tak samo jak „dywersyfikację” :wink: . No i kupiłem, po zaciętej walce za 14 zeta plus 5 za przesyłkę zestaw 20 starych monet, jak je reklamował sprzedający. Dla większości z Was to nic nie warte blaszki z Europy okresu trochę przed i trochę po WWII ale dla mnie to był pierwszy po kilkunastu latach nabytek numizmatyczny!. Czekałem na przesyłkę w napięciu jak niewidomy na kolorowy telewizor :P . I w końcu doszła do domu ale ja…byłem daleko poza domem i zobaczyłem je dopiero po 2 miesiącach. To się nazywa kaskaderstwo, nie? Kupować monety i obejrzeć je po wielu tygodniach a co ciekawe w międzyczasie dawać pozytywy sprzedającym :wink: . Ale wcale mnie to nie zrażało, bo żona pokazywała mi je na skype :P a ja w tym czasie kupowałem dalej i więcej i …drożej…niestety. Jako, że abonament na e-monetach miałem od kwietnia musiałem koniecznie zdobyć wszystkie monety z bieżącego roku ale ceny jeszcze były dość wysokie. No i wtedy zacząłem szkolenie :wink: . Na forum, czytając artykuły na necie, śledząc aukcje zacząłem wolno jarzyć (mam nadzieję :wink: ) o co w tym wszystkim biega. Przebywając za granicą rzuciłem się na e-bay a tam ku mojemu zdziwieniu można było często kupić polskie monety taniej niż na polskich aukcjach. No i od momentu jak to wrzucę na forum to się niestety zmieni bo wszyscy rzucicie się na e-bay :wink: Zaznaczam, że nie mówię o naszym polskim klonie tego portalu aukcyjnego. No i zacząłem licytować i kupować. Trafiło się parę okazji jak Nike 1928r w niezłym stanie i podobno…oryginalna :P , kilka ciekawych i naprawdę pięknych monet brytyjskich no i parę polskich srebrnych lusterek no i oczywiście Nordyckie Złoto :wink: po 2 złote za sztukę…tak akurat, po 2 złote to mają nocne marki co śpią pod oddziałami NBP :wink: . Ale ziarnko do ziarnka kolekcja się rozrastała i nabierała blasku, jak GN-y moczone w' kwasku cytrynowym :wink: . Zaznaczam, że ja preferuję metodę pasty do zębów nucąc przy tym: „Szczotko, szczotko, hej szczoteczko O! O! O! Zatańcz ze mną, tańcz w kółeczko, o! O! O!” Oczywiście używania szczoteczki nie polecam (nie polecam do monet – do zębów jak najbardziej :wink: ).
Wtedy też zacząłem nieśmiało udzielać się na forum e-monety ale byłem raczej czytelnikiem niż pisarzem, no bo o czym tu pisać jak się nic nie wie na temat? Choć akurat w naszym kraju wypowiadanie się na tematy, o których nie ma się zielonego pojęcia jest nawet trendy :P . Wtedy poznałem (zaocznie) Ziemnioka i Prankensteina :P Wiem, wiem - Prankstera - ale nic nie poradzę, że tak mi się ten nik kojarzy :wink: . Poczytałem o tym jak czyścić monety i powiem wam, że nie miałem pojęcia, że kwasek cytrynowy tak działa na ludzi – normalnie burzliwa dyskusja czy kwasek cytrynowy monety wyżera, wżera czy może zeżera :wink: ???. Znalazłem bardzo ciekawy artykuł o elektrolizie, o której w moim wykonaniu opowiem Wam w jednej z kolejnych odsłon mojego pamiętnika. Ale co najciekawsze…znalazłem konkursy e-monet, w których można jak wiecie wygrywać niezłe fanty i o tym będzie w czwartym z planowanych 2483 odcinków :wink: . A teraz to tyle, bo się laptop zgrzał i mnie skubany zaczyna nieprzyjemnie parzyć w uda, nie mówiąc o wpływie na jakość plemników ale na szczęście mam już cudownego synka :P .
Do zobaczenia za kilka dni,

The Coin Collector
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Postprzez sebo » 15 Wrz 2008 07:07

Oby następna częśc była podobna w jakości bardzo fajne :wink:
Ostatnio edytowany przez sebo, 15 Wrz 2008 17:05, edytowano w sumie 1 raz
,,Wiem że nic nie wiem ale wiem więcej niż inni"
sebo
 
Posty: 710
Rejestracja: 28 Mar 2008 16:12
Miejscowość: Rzeszów

Postprzez Prankster » 15 Wrz 2008 11:05

Prankenstein - dobre, chyba zaczne używać tego :D

Po raz kolejny fajnie się to czytało :)
Wiceprezes TPZN
Sieradzki Klub Kolekcjonera i Hobbysty
Awatar użytkownika
Prankster
 
Posty: 1694
Rejestracja: 03 Lut 2008 23:43
Miejscowość: Sieradz

Postprzez Siyey » 15 Wrz 2008 14:04

Wciąga jak odcinki "Skazanego" :D
Awatar użytkownika
Siyey
 
Posty: 915
Rejestracja: 19 Kwi 2008 10:04

Postprzez Grzesio » 15 Wrz 2008 15:59

:lol: A mnie Prankster od samego początku kojarzyłeś się jako Praktiker- bez urazy, i tak moja córka jak widziała ze jesteś na forum .
Zawsze mnie wołała :tato Praktikier pisze na dole "chodziło jej o SB :wink:


OMG, jak jeszcze przekręcacie moją ksywkę?
Aby się jej nauczyć (i poznać znaczenie) zalecam wielokrotne obejrzenie teledysku http://pl.youtube.com/watch?v=r5NAQBn7N_k
Gburem nie jestem krytykę zniosę.
Lepiej czasami być błaznem niż filozofem
http://zakretki.ikro.eu/katalog.php
Awatar użytkownika
Grzesio
 
Posty: 2994
Rejestracja: 26 Paź 2007 20:16
Miejscowość: Mazowsze

Postprzez Thomas » 15 Wrz 2008 18:13

mnie sie zawsze z tym kawalkiem kojarzylo :)
Thomas
Image
Boinc@Poland, przyłącz się : http://www.boincatpoland.org/
Awatar użytkownika
Thomas
 
Posty: 1199
Rejestracja: 08 Sty 2008 13:49
Miejscowość: Warszawa

Skazany mówisz...

Postprzez georgeko » 15 Wrz 2008 19:17

Siyej napisał:Wciąga jak odcinki "Skazanego" :D


Siyej nie oglądam Skazanego proszę więc o odpowiedź czy to komplement co napisałeś czy wprost przeciwnie :wink:

Pozdrawiam wiernych (i niewiernych) czytelników.
Część czwarta jutro wieczorem :D

J.J.
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Postprzez sebo » 15 Wrz 2008 19:23

To na pewnoi komplement
Powim inaczej
Wciaga jak odcinki LOST Zagubieni, lub M jak Miłość jak ktoś lubi :wink:
,,Wiem że nic nie wiem ale wiem więcej niż inni"
sebo
 
Posty: 710
Rejestracja: 28 Mar 2008 16:12
Miejscowość: Rzeszów

Postprzez Siyey » 15 Wrz 2008 19:28

Tak georgeko, to był komplement :)
Bardzo ciekawie piszesz, naprawdę chce się czytać. :)

P.S Sebo, pozwól, że sam będę odpowiadał na pytania do mnie.
Strasznie dużo ostatnio piszesz.
Awatar użytkownika
Siyey
 
Posty: 915
Rejestracja: 19 Kwi 2008 10:04

Postprzez sebo » 16 Wrz 2008 15:36

Ciężko wyczuć czy aż tak dużo :wink:
,,Wiem że nic nie wiem ale wiem więcej niż inni"
sebo
 
Posty: 710
Rejestracja: 28 Mar 2008 16:12
Miejscowość: Rzeszów

Postprzez dawid111 » 16 Wrz 2008 17:38

sebo napisał:Ciężko wyczuć czy aż tak dużo :wink:


No na pewno dużo jak niepotrzebnie spamujesz, w temacie, który ma zupełnie inne przesłanie :?

A wracając do Pamiętnika, jest super, i czekam na dalsze "party" :)
Pozdro i tak trzymaj!
Awatar użytkownika
dawid111
 
Posty: 1510
Rejestracja: 12 Mar 2008 17:44
Miejscowość: Ząbki

Według życzenia co niektórych - kolejna odsłona

Postprzez georgeko » 16 Wrz 2008 19:26

Witam serdecznie zainteresowanych marnowaniem czasu na czytanie tego co napisałem, marnując z kolei swój, jakże cenny czas :wink: Tajm is many - więc czytajcie!!!

Jeszcze jeden piece of…something :wink:

Konkursy…kto ich nie lubi??? Przyspieszone bicie serca, wypieki na twarzy, spocone dłonie i skurcze w żołądku (pewno niektórym się teraz egzamin na prawko przypomniał :P ). Adrenalina aż kipi w organizmie i w końcu…na ogół wygrywa ktoś inny :( . Ale konkursy na emonety mają w sobie nie tylko dreszczyk emocji związany z rywalizacją ale też wymiar numizmatycznej edukacji. Nie dalej jak 10 minut temu (pisałem to wczoraj) rozstrzygnął się kolejny konkurs po pasjonującej dogrywce, dzięki której (dziś jako widz) dowiedziałem się od niejakiego Ptaku79, że uncja trojańska ma aż taką dokładną wartość 31,1034768g!!! Wiedziałem, że 31,1 z hakiem :wink: ale, że ten hak taki zarąbisty to nie przypuszczałem :shock: . Ptaku79 jesteś prawie taki sam gość jak pewien Dżapaniz, który pamięta 30 tysięcy miejsc po przecinku liczby Pi :P . Oki dość tych dygresji bo znów mi miserus dowali :wink: . No więc jeszcze tylko powiem, że konkursy na emonety to był szczał w dziesiątkę :P (pisownia wyrazu „strzał” zapożyczona od jednego kolesia co na pewnym portalu komentarz do tekstu dziś wstawił). Kubicą i tak się cała Polska (i nie tylko fascynuje) a jeśli do tego można poczuć dreszczyk emocji, prawie jak wchodząc w zakręt z prędkością pi razy oko dwiesta na blacie :shock: , to czegóż nam więcej trzeba? No więc wytypowałem pierwszy raz jak jechali w Turcji i kicha – zbyt optymistycznie postawiłem dwa razy drugie miejsce. A Robercik się nie wysilił i 5 i 4 wykręcił. Ale Siyej zwinął monetę :P . I wtedy postanowiłem wygrać następną edycję :lol: . Doszedłem do wniosku, że z moim „szczęściem” w konkursach to żebym wygrał muszę po pierwsze postawić kaskaderski wynik a po drugie broń Boże żadnych dogrywek bo mnie byle przedszkolak co zbiera monety od babci do skarbonki rozłoży na łopatki :cry: . Więc palnąłem, że kwalifikacje na 2 a wyścig na 1 ukończy nasz miszcz (zapożyczenie pisowni z komentarza pod wczorajszymi wynikami na jednym z portali :P ), uprzednio oczywiście sprawdziłem, czy powyżej nikt wcześniej takiego zonka nie zapodał :wink: . Pewnie wszyscy mieliście ubaw czytając moje typy a za to ja miałem ubaw jak Hamilton zaczął jeździć innym po samochodach na pit lane :P i Robert nie miał wyjścia i wygrał dla mnie i dla siebie…no może w odwrotnej kolejności. Nigdy jeszcze z takimi emocjami nie oglądałem F1 a zaznaczam, że interesuję się już tym sportem od lat kilku, gdy Kubica jeszcze jeździł na trójkołowym rowerku :wink: (i teraz wielu z was się zastanawia – to ile ten gość ma lat a wypisuje takie głupoty???). Ale jak przejechał linię mety to ja od razu na dablju dablju dablju dot emonety dot pl :wink: żeby się upewnić, że to nie sen i zaraz znienawidzony budzik da znać, że pora wstawać do roboty. A tam ni mniej ni więcej tylko: gratulacje dla kolegi georgeko – sam Ziemniok (cholera trzy razy mi uparty Word na Ziemniak poprawiał :wink: ) napisał!. A potem zaraz oglądałem raz jeszcze jaką ładną monetkę z Ferrari wygrałem. Mówcie co chcecie – Palau nie Palau, moneta czy niby-moneta czy żeton – a mnie się podoba i już :P . A żeby było śmieszniej wcześniej taką samą w promocji na emonety już kupiłem. Ale żeby mieć stajnię jeden bolid to za mało :wink: a miejsce się akurat zwolniło bo jeden team się właśnie wycofał :wink: .
Codziennie wypatrywałem listonosza z przesyłką i nawet nie przypuszczałem, że łaskawy los szykuje mi kolejną, jakże miłą niespodziankę…W międzyczasie zdobyłem aż 0 punktów stawiając na Orły Lełona ale miałem dziką satysfakcję, że 10mln polskich kibiców też wierzyło, że wyjdziemy z grupy :wink: . No a potem był finał Euro 2008 no i bardzo trudna sztuka prawidłowego odgadnięcia prawie wszystkiego – dobrze Ziemniok, że jeszcze nie zapytałeś kto komu i kiedy zidanke zapoda :wink: . No więc niewiele się zastanawiając wypełniłem kupon a skomplikowane to było prawie jak PIT-32 bo czujne oko moderatora czyhało tylko żeby znów kogoś zdyskwalifikować :wink: . No i siadłem do meczyku szczerze mówiąc zapominając o konkursie, bo szanse na trafienie 14 pytań oceniałem jako delikatnie mówiąc niewielkie. Ale, gdy tak grali i grali to coś mi zaczęło świtać, że chyba jak to w jednym z polskich filmów ktoś powiedział: „moje numery zapier…” :wink: sorki modek ale to był cytat a ten musi być zawsze dosłowny, żeby był cytatem :wink: . No i jak skończyli grać ja znów w te pędy do kompa. A cholerne okienka się otwierały jeszcze dłużej niż zwykle :cry: . Ale w końcu patrzę ci ja na wyniki a tam…o żesz ku… dogrywka!!!. Jak to możliwe, że ja trafiłem 12 ale już w ogóle nieprawdopodobne, że ktoś inny też :wink: . No i zaczęła się jazda!!! Analiza do północy jakie były wcześniej pytania i szykowanie ściąg. Mam nadzieję, że nie zabiorą mi monety za doping – jak myślicie? :wink: . Obryłem się z wymiarów polskich banknotów, serii ze zwierzętami, zabytkami i malarzami, masa monet złotych (srebrne już były :P ), dwuzłotówek i sam już nie pamiętam z czego jeszcze. Aha chyba wszystkie skale gradingowe przeglądnąłem. I powiem szczerze, że prawie wszystko na naszym forum znalazłem :shock: I wiecie co? Ziemniok nam drachmę dowalił!!! Co to takiego? To były takie śmieszne greckie pieniądze zanim oni na ojro przeszli. Ale na szczęście ja stary prawie jak ta drachma jestem więc wiedziałem co to jest a w dodatku na własnej skórze denominację złotego odczułem – a tego dotyczyło drugie pytanie. Ale emocje były niesamowite! Ostatnie 15 minut chodziłem w kółko a ostatnią minutę co 5 sekund odświeżałem stronę forum :wink: . A jak padły pytania odpowiedziałem w 8 sekund a przeciwnik chwilę po mnie i to źle :P . Nie żebym się wtedy cieszył z cudzego nieszczęścia ale żebym ja mógł wygrać on musiał wtopić. Proste, nie? A po następnych 30 sekundach Ziemnioczek (gdzie się wyłącza funkcję autokorekty w Word :x ?) stwierdził: Obie odpowiedzi błędne :shock: Co??? Ja nie wiem, że drachma była drachmą zanim stała się ojro? Ja nie wiem, że denominacja złotóweczki była 1:10000??? O żesz ty w mordę i nożem!!! Olśniło mnie w 0,0001s :shock: 10000:1 tępaku!!! Byłem szybki jak przecinak a potem już tylko wystarczyło powrócić z długiego tunelu ze światełkiem na końcu, odfajkować pierwszy zawał serca i zbierać zasłużone (a jakże :wink: ) gratulacje… To były piękne dni… Życzę wam wszystkim takich emocji i wygranych ale żeby wygrać…trza grać!!! Więc śledźcie forum emonety i polujcie na okazje i szczęśliwy traf!!!

The Coin Collector
georgeko
 
Posty: 99
Rejestracja: 02 Kwi 2008 00:54
Miejscowość: Gliwice

Następna

Wróć do Ogólne dyskusje o monetach

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość