O monetach pół żartem, pół serio czyli Pamiętnik Numizmatyka

Dyskusje na wszelkie tematy związane z numizmatyką.

Moderatorzy: meszuzel, wordlord

Postprzez maciekp » 12 Cze 2012 22:07

Zdecydowanie wątek etyczny zaczyna się, gdy chodzi o wydatki nieco wyższego rzędu, niż na przeciętną książkę. To miałem na myśli.
maciekp
 
Posty: 4584
Rejestracja: 27 Paź 2008 17:55

Postprzez machina » 17 Cze 2012 15:53

No to na początek by trochę żartem teraz było kawał:
Kawał o Blondynce
Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
- Chciałam złożyć skargę.
- Tak? A z jakiego powodu?
- Dlaczego moje Lays prosto z pieca są zimne?
Nie żebym miał coś do blondynek, w zasadzie moja żona jest...blondynką :)
Od jakiegoś czasu rozmyślam nad kupnem wykrywacza metali. Może zamiast wydawać w studnię bez dna na kolejne monety warto zainwestować w takie cuś? Była by frajda szukania i potem jeszcze większa jeśli jakiś "skarb" by się trafił. Z relacji kolegów którzy czasem się wybierają na poszukiwania, nigdy nie wrócili z pustymi rękoma tzn rękami. I teraz ktoś by chciał powiedzieć, że to w Polsce zabronione. O tak bo ja nie zamierzam szukać w Polsce...no możesz czasem jak pojadę do rodziny w odwiedziny - ale się zrymowało. Mieszkam w Niemczech i tutaj będę przeczesywał tereny, z tego co już się dowiedziałem, to tutaj podobnie jak w Anglii zakaz szukania z wykrywką nie obowiązuje. A wracając do powodów kupna, zawsze t monety były by za darmo. Potem jeszcze ceremonia czyszczenia i efekt końcowy, no i znaleźć można takie na które mnie nie stać, lub kosztowało by to dużo wyrzeczeń. Kupiłem wysyłkowo kiedyś monetę i teraz przysyłają mi ciągle gazetkę numizmatyczną, oraz oczywiście bardzo dużo propozycji kupna monet, w 99% kup jedną za bardzo mało a potem odbieraj kolejne za "troszkę" więcej euro. Co prawda wszystkie z certyfikatami, stan bankowy, piękne i stare i nowe i marki i euro i inne kraje też ale skąd tyle kasy nabrać. Kiedyś się skusiłem na antyczną monetę, ale to promocja była tylko dla wybranych ludzi z ADAC (niemiecki ubezpieczyciel samochodów, pomoc drogowa itp), kolega mi odstąpił. Czekałem z niecierpliwością a tu nici. Pomyślałem, że na adresie wysyłki podał moje dane i dlatego nie przysłali, bo to było tylko dla wybranych ichnych klientów. Ale po jakimś miesiącu czy dwóch jak już zapomniałem - przyszło. Okazało się, że fakt monetka ładna, zapakowana z certyfikatem, ale malutka jak jeden grosz polski a nawet mniejsza. A na zdjęciu wydawał się o wiele większa. No cóż zawsze to kolekcja wzbogacona o coś ciekawego. Na różnych forach nawet i tu spotkałem ludzi zbierających monety okolicznościowe europy XX, XXI wiek, czyli takie nowożytne, że się tak wyrażę. niby nic specjalnego, ale sam mając sporą liczbę monet z różnych krajów i gdy wsadziłem to wszystko do katalogów odpowiednio krajami to wyglądało to bardzo fajnie. A okazuje się, że na kilogramy można "monety świata" kupić na stronach aukcyjnych jak allegro czy ebay i to całkiem nie drogo. W ten sposób można tanim kosztem zrobić sobie ładną kolekcję, potem dobierać pojedyncze których brakuje czy kupując czy wymieniając się z innymi i kolekcja choć nie droga, nie zapewniająca zwrotu inwestycji, nie będąca chwałą przed wielkimi numizmatykami może mimo wszystko sprawić wiele radości. Oprócz samej radości z oglądania przecież jest efekt udanych poszukiwań zakupów docierania do informacji na temat danej monety jej pochodzenia, geografii, czy historii danego kraju itd. Co prawda kiedyś można było pójść do sklepu numizmatycznego i kupić pudełko z monetami a w nim można było znaleźć ładne, rzadkie okazy, czasem sreberko jakieś się trafiło, a teraz uprzejmy Pan wyciąga katalog i mówi cenę, albo w puszkach z podpisem za 50gr, za 1zł, za 2zł można szukać wśród masy monet razem stłoczonych jednej która nas zainteresuje. Jak ja nie lubię monet razem wrzuconych do pudelka ze sobą. Ja wiem, one nie mają wartości takiej, zbyt dużo pracy i szkoda woreczków, ale mimo wszystko tak trochę szkoda. najbardziej to oko staje dęba na filmach, jeden był taki o całkiem innym przesłaniu ale ojciec głównego bohatera (co się później okazało z lekkim autyzmem) miał piękną kolekcję monet, a że film amerykański to i monety z tego kraju, które de facto uważam za jedne z najpiękniejszych obok polskich, mających jakiś magnetyzm w sobie, ehh. Przypomniała mi się sytuacja z monetami wróć, z numizmatami w akcji PKN Orlen. Przypomnę, że były z wizerunkami polskich samochodów PRL, ale najważniejsza była jedna pozłacana chyba z Warszawą o ile pamiętam. Zamówiłem ją od razu. Kilak dni później kolega chciał też zamówić, ale dowiedział się od pracownika, że nakład został już wyczerpany. Ale ja się cieszyłem wiedząc, że mam numizmat o biciu kilka tysięcy sztuk i będzie zapewne sporo warty na rynku wtórnym (patrząc na popyt). Prawdę mówiąc zamierzałem potem sprzedać i kupić prawdziwe monety za to. I faktycznie na allegro już przed rozpoczęciem wysyłania uczestnikom tych monet pojawiały się aukcje na allegro gdzie ceny rosły w górę proporcjonalnie do mojej radości. Jakżeż krotko trwała moja radość gdy okazało się, że z powodu dużego zainteresowania będzie "dobicie". Najpierw byłem oburzony bo reklamowali to jako limitowana wersja tylko kilka tys sztuk i chciałem reklamacje już pisać gdy wyczytałem, że dobitka będzie różniła się od pierwszej emisji. Uffff. Więc jestem do przodu pomyślałem. Niech naiwniacy kupują kolejną edycję nie wiadomo jakiej ilości bicia, ale na pewno dużej i bezwartościowej. No i przyszła moneta do odbioru na stacji. Opakowanie po numerze zgadzało się że to pierwsza partia, jednak byłem dociekliwy i odpakowałem przy pracowniku stacji. Oczywiście moje podejrzenia się sprawdziły. Wiedziałem czego szukać i wiedziałem też, że w środku moneta z drugiej edycji. Nie odebrałem tego i zadzwoniłem od razu do działu reklamacji. Odpowiedzieli, że oddadzą mi punkty, ale monety z pierwszej edycji nie mają, a to miała być forma zabawy i tak należy ta akcję odbierać. Mi jednak do śmiechu nie było. Poczułem się oszukany, zły, wręcz wściekły. Nie tankowałem na tej stacji chyba przez kolejne lata, aż do teraz. Od kilku miesięcy zacząłem tankować verve bo żona ma nowe autko i potrzebuje lać dobre paliwo. A przy okazji zbieram na zegarek. Choć jak by mieli w ofercie katalogowej jakieś monety, to starałbym się szybciej to paliwo wyjeżdżać :) Nowe monetki które ostatnio doszły to kilka XVIII-XIX obiegówki różne kraje europy, oraz 10 euro srebrne z Austrii wielkość bicia 130 tys.
Spokojnego nowego tygodnia. I kawał na koniec, może teraz o facetach:

Siedzi meżczyzna na kibelku i stęka. Stęka coraz głośniej, nagle żona przez przypadek gasi światło, a facet:
- O jejku, o kurka, aaaaa kwa mać - żona zapala światło, wchodzi do łazienki i się pyta:
- Co się stało!? Co się stało?
Mąż na to wystraszony z ulgą: - O rany , o kurcze! Myślałem, że mi oczy pękły.
Awatar użytkownika
machina
 
Posty: 33
Rejestracja: 14 Lut 2012 20:15

Postprzez Grzesio » 17 Cze 2012 17:27

Jeżeli masz możliwość szukania w normalnym kraju -to kup wykrywacz i chodź śmiało .Znalazł nie znalazł ,ale wypoczynek na łonie natury gwarantowany .A i kilometry w nogach :wink: ;Dasz dół !!

Jeśli chodzi o zbieranie monet ze strefy euro to masz dużo łatwiej niż ja czy kto kolwiek mieszkający w Polsce .W moim przypadku ja jak i moja żonka męczymy znajomych pracujących tam o drobne (nie mylić z żebraniem ) ale zawsze cieszy jak wpadnie do zbioru kilka nowych centusiów .
Gburem nie jestem krytykę zniosę.
Lepiej czasami być błaznem niż filozofem
http://zakretki.ikro.eu/katalog.php
Awatar użytkownika
Grzesio
 
Posty: 3028
Rejestracja: 26 Paź 2007 20:16
Miejscowość: Mazowsze

Postprzez machina » 17 Cze 2012 19:34

Powiem Ci, że nie wszystkie łatwo dostać. Pewnie łatwiej niż w Polsce o obiegowe z różnych krajów bo to jest euro po prostu jest walutą tego kraju, ale do tej pory nie znalazłem z obiegu monet np. Słowacji, Estonii, Słowenii, Cypru, Malty, nie wspominając o Watykanie. Co prawda dostawały mi się w ręce pojedyncze sztuki ale to jedno, dwucentówka nigdy euro. Prawdą też jest, że idę do banku i kupuję sobie okolicznościowe 2 i 10 euro bez problemu. Dlatego jak by ktoś chciał to z chęcią wymienię te na inne tzn z innych krajów. Z dwójek został mi Bayern, a 10 euro wychodzi raz w miesiącu, więc mogę wziąć dwie następnym razem. Z obiegu jak Cię coś szukasz to napisz, am trochę tego odłożonego, możemy się wymienić.
Awatar użytkownika
machina
 
Posty: 33
Rejestracja: 14 Lut 2012 20:15

Postprzez machina » 20 Cze 2012 15:50

To, że stwórca tego tematu pamiętnikowego postawił zbyt wysoko poprzeczkę, co oznacza, że ja po prostu tak fajnie jak on nie będę opowiadał. Postanowiłem nie pisać już w tym temacie, w końcu to jest pół żartem pół serio, a ja chyba zbyt sztywny jestem, a akurat w tym przypadku to nie jest gut jak to się w nie mczech mówi. Tylko proszę mi nie mydlić oczu bo widać po ilości komentarzy pod moimi wypocinami. Duże prawdopodobieństwo jest, że nie czyta tego nikt lub po przeczytaniu być może częściowym nie ma ochoty już nic komentować.
Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
machina
 
Posty: 33
Rejestracja: 14 Lut 2012 20:15

Postprzez Avallac » 20 Cze 2012 16:28

Czytać to się czyta... Nie nie patrz ile jest komentarzy pod twoim tekstem tylko ile było odwiedzin tego tematu od czasu zamieszczenia przez ciebie postu. Od razu będzie ci się chciało pisać :wink:
"Służył nam dobrze ten mit o Chrystusie"- Papież Leon X
Awatar użytkownika
Avallac
 
Posty: 873
Rejestracja: 29 Kwi 2011 11:44
Miejscowość: Szczecin

Postprzez wordlord » 21 Cze 2012 08:41

Avallac ma racje. Dużo osób po prostu czyta, a nie komentuje taj jak ja ;)
Jeśli nie jesteś zadowolony ze swoich wpisów to może pisz rzadziej, za to na stworzenie jednego wpisu poświęcaj więcej czasu. Nie od razu Kraków zbudowano :)
Zbieram, więc jestem.
Awatar użytkownika
wordlord
Site Admin
<b style='color: #ff0000'>Site Admin</b>
 
Posty: 8195
Rejestracja: 13 Sty 2009 20:36
Miejscowość: Łódź

Postprzez Pipolec » 21 Cze 2012 21:29

wiele osób czyta, bo sobie zerknij na liczbę wyświetleń tematu...
ale cóż tu komentować... to się fajnie czyta i kropka
Pipolec
 
Posty: 461
Rejestracja: 04 Mar 2011 23:55
Miejscowość: w której mieszkam

Postprzez Mordulec » 21 Cze 2012 22:58

Machina ja mieszkam w UK i tez zainwestowalem w wykrywacz 2 miesiace temu. Za duzo kasy szlo na kupowanie monet. Teraz szukam sam i jest swietnie. Polecam.
Mordulec
 
Posty: 146
Rejestracja: 11 Mar 2011 14:46

Postprzez machina » 09 Lip 2012 19:41

Kupno wykrywacza to nie lada wyczyn. Najpierw jest zainteresowanie tematem samej idei poszukiwania, bo np. widzimy jak znajomy znajduje fajne rzeczy, albo czytaliśmy co nieco na necie. Wydaje nam się, że wystarczy kupić, mieć chęci i skarby są nasze. Jak już zdecydowałem się wydać pieniądze na zakup sprzętu to przyszło pytanie jaki? I tutaj informacji można znaleźć baardzo dużo na różnych forach. Czy coś się komuś podoba to rzecz gustu, niestety tak samo jest z upodobaniami czy oceną. Każdy ma swoją. Na początku postawiłem na Garret Ace 250. Po długich wahaniach i przeczytaniu kolejnych setek postów zmieniłem zdanie na Teknetics Delta 4000. Zamówiłem go i bylem gotów wpłacić pieniądze, ale razem z żoną zdecydowałem, że skoro mam wydać dość spore pieniądze to lepiej wydać trochę więcej i kupić lepszy. No i zmieniłem zamówienie na Teknetics Omega 8000 z cewką DD 11 cali. Wpłaciłem kasę i sprzęt przyszedł bardzo szybko. Dostałem gratis osłonę na cewkę i przesyłka za darmo więc zadowolony. Tego samego dnia chciałem oczywiście sprzęt wypróbować. I co? zepsuty
Żartuje. I co zatem? A no znalazłem złotą monetę PRL zawiniętą w gazety i włożoną w butelkę. Warta bardzo dużo. Ok to też żart. Szybko przeczytałem instrukcję obsługi i przeczesałem wujka ogródek. Oczywiście nie cały, bo sporo się nakopałem. Okazuje się, że kompletnie nie umiem obsługiwać się tym sprzętem i wręcz straciłem zapał na dalsze poszukiwania, pomyślałem nawet, że to nie dla mnie. Strasznie bowiem się namęczyłem nie tylko kopaniem ale i samym noszeniem sprzętu bo okazuje się, że czuć w rękach dość szybko ciężar. Nie umiem rozpoznawać dźwięków, nie wiem kiedy kopać, nie umiem wszystkiego ustawiać i odczytywać. Na pewno nie zrezygnuje, ale wiem, że potrzeba dużo cierpliwości, doświadczenie przyjdzie z czasem. Okazało się, że to ciężka praca takie szukanie i nie zawsze wynagradzana. Mam jednak nadzieję, że w końcu znajdę coś ciekawszego niż puszki po śledziach, miski, czy guziki od spodni. Jeśli będzie to coś ciekawego to na pewno podzielę się tym tutaj, jeśli nie to i tak przekażę jak wygląda taka zabawa moimi oczami. Ostatnio zrobiłem znów kilka ciekawych wymian. Dostałem oprócz kilku ciekawych monet obiegowych Europy, euro obiegowe z Malty nominał 2, 1 i 50 centów, oraz 2x 10 euro sreberko Francuskie, i 10 euro srebro Austriackie, 5 pozłacanych ćwierćdolarówek ze stanami USA, których de facto chcę się pozbyć.
Muszę się też pochwalić. Ziemniok coś o tym wie bo też wygrał...Zwyciężyłem w konkursie Euro 2012 i wygrałem bardzo fajną monetkę 5 euro proof z Finlandii.
Dziękuję za miłe słowa odnośnie tego tam pisania. Fajnie, że ktoś to czyta, a jeszcze milej, że komuś się to podoba. Lepszej zachęty nie trzeba. W końcu jak bym chciał pisać to tylko dla siebie założył bym blog. Na forum oczekuję kilku słów zwrotnych również konstruktywna krytyka, choć bardziej pozytywne, milsze słowa. No i dziecko trzeba nakarmić i do spania, więc do następnego.
Awatar użytkownika
machina
 
Posty: 33
Rejestracja: 14 Lut 2012 20:15

Postprzez Avallac » 09 Lip 2012 19:56

Fajnie, że poruszyłeś temat wykrywaczy. Też chciałbym sobie sprawić, ale z twojego opisu wynika, że to skomplikowane urządzenie jest :shock:
Nie mniej za kilka dni napisz jak ci idzie obsługa tego cudeńka, bo może to tylko początkowe trudności, a pomożesz innym niezdecydowanym :wink:

No i gratuluję wygrania monety :D
"Służył nam dobrze ten mit o Chrystusie"- Papież Leon X
Awatar użytkownika
Avallac
 
Posty: 873
Rejestracja: 29 Kwi 2011 11:44
Miejscowość: Szczecin

Postprzez Grzesio » 09 Lip 2012 23:01

:lol: :lol: Cierpliwośc Cię ratuje. Początki są zawsze trudne :lol: :lol: Pamiętam swój pierwszy raz z 250-ką .
Ponad 40 polmosów pod rząd i kopanie na leśnej ścieżce w korzeniach .Łapki bolały- oj bolały .A pierwsza moneta jaką trafiłem to 2 zł PRL i ten pech przesladuje mnie do dziś .Sporadycznie chodzę ,ale jak już pujdę to zawsze te 2 złote z prl-u się trafi z każdej wyprawy -czy to nie fatum?
Z tego co czytałem mój teren był terenem biednym w historii .
Po za latami 1970-85 gdzie oznaki bogactwa można znaleść na każdej leśnej ścieżce :lol:
Gburem nie jestem krytykę zniosę.
Lepiej czasami być błaznem niż filozofem
http://zakretki.ikro.eu/katalog.php
Awatar użytkownika
Grzesio
 
Posty: 3028
Rejestracja: 26 Paź 2007 20:16
Miejscowość: Mazowsze

Postprzez machina » 01 Gru 2012 01:35

No i pykło 2000 monet w kolekcji + sporo ponad 1000 na wymianę. Skupiłem się na kilku krajach i muszę przyznać co mnie cieszy, że takie jak Litwa czy Malta mam zebrane w znacznej większości. Dochodzi mi coraz więcej coraz ładniejszych monet. Kolekcja większa, ładniejsza, ciekawsza. Wkładam sobie wszystko w karty Optima i póki co jestem zadowolony. Co prawda głównym mankamentem jest to, że nie mogę szeregować wg lat ze względu na różne średnice. Co do wykrywacza to wypróbowałem go tylko ze trzy razy w niekoniecznie dobrych miejscach. Wzbudzał się zbyt często, ciężko go było zestroić z gruntem. Mimo, że dałem sporo kasy za niego to nie jestem zadowolony i w sumie leży cały czas w kącie. Druga sprawa, że nie mam z kim chodzić a samemu mi się nie chce. Niechcący zrosła też liczba banknotów w kolekcji. Mimo, że się zbytnio nie staram to sporo się tego już zebrało. Dziś pojechałem do Szczecina oddać książki które zalegały mi w piwnicy. Pan z antykwariatu którego czasem odwiedzałem wziął wszystko a w zamian wybrałem sobie jedną książkę i ... monetę. Jaskółka nominał chyba 10 czy 20 tys zł - lata 90-te. Fajnie bo i tak miałem czy nawet musiałem pozbyć się książek a wpadła monetka do kolekcji no i książka, ale to nie miejsce na rozmowy o książkach. Właśnie z żonką obaliłem jedno piwo na pół. Proszę się nie śmiać kupiłem dziś Grolsch w butelce 1,5 litra. Pilem już wcześniej to piwo, lubię, ale ta butla to jak dzbanek. Tak czy siak wypite, było minęło. Wracając do tematu monet nie mogę się doczekać przeprowadzki. Tak tak to dotyczy monet. Bo tam gdzie się przeprowadzę są ryneczki ze starociami, gdzie można często kupić ładne monety za fajne ceny. Jeśli ktoś ma monety z Litwy lub Malty których ja nie mam to proszę dać znać, zamienię, odkupię.
Awatar użytkownika
machina
 
Posty: 33
Rejestracja: 14 Lut 2012 20:15

Postprzez Matey » 13 Gru 2012 12:09

nie wiem gdzie to umiescic i nie wiem czy to nowosci (a zwlaszcza smieszna) ale wejdzcie sobie na strone NBP i w prawym górnym rogu macie przycisk 'odsłuchaj' - najlepsze jaja są w katalogach monet :)
When Hell is Full The Death Will Walk The Earth
Awatar użytkownika
Matey
 
Posty: 1079
Rejestracja: 27 Lip 2010 13:21
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Saichan » 13 Gru 2012 20:54

:lol: Nieporozumionko??
Awatar użytkownika
Saichan
 
Posty: 880
Rejestracja: 01 Paź 2010 18:14
Miejscowość: Gdańsk

Postprzez sowa2012 » 13 Gru 2012 21:56

Jakaś wersja testowa, bo przy niektórych zdaniach się przycina.
Awatar użytkownika
sowa2012
 
Posty: 1441
Rejestracja: 14 Maj 2012 13:37

Re: O monetach pół żartem, pół serio czyli Pamiętnik Numizma

Postprzez PZKW_IV » 19 Maj 2014 21:31

No i stało się! Nie wiem, czy to kryzys wieku średniego, czy też klątwa Króla Midasa, ale faktem jest, że w wieku 41 lat zacząłem zbierać monety. A zaczęło się tak niewinnie…. Mój najlepszy przyjaciel w trakcie cotygodniowej telekonferencji na linii Kraków-Warszawa poinformował mnie, że jego syn zaczął hobbystycznie zbierać pieniądze. Rozpuściłem więc po firmie wici, że zbieram monety dla dzieciaka. Odzew był spory, aczkolwiek do listy znanych mi paradoksów ekonomicznych dopisałem kolejny: nikomu niepotrzebne miedziaki pałętające się w najgłębszych czeluściach szuflady nabierają znacznej wartości, gdy ktoś o nie prosi. Tak więc część kolegów z firmy podzieliła się ze mną brzęczącymi pamiątkami z podróży zagranicznych, dla części stałem się oszustem pragnącym podstępnie wzbogacić się na ich krwawicy.
Gdy przeglądałem zawartość puszki, gdzie lądowały monety podarowane przez znajomych, ogarnęło mnie dziwne uczucie. No cóż… Wstyd przyznać, ale ja wcale nie chciałem ich oddawać! Ani tej pięknej norweskiej monety z dziurką (że jest to 1 korona, KM# 462 dowiedziałem się znacznie później), ani kubańskiej z palmą, nie mówiąc już o tych z Islandii z rybami (odpowiednio KM#579.1 i KM#72a). Ostatecznie po długiej wewnętrznej walce, choć z mocno krwawiącym sercem, oddałem zebrane monety synowi znajomego. Po czym natychmiast zasiadłem do komputera i zamówiłem kilkanaście pierwszych (świętej już pamięci) dwuzłotówek NG.
I tak oto wkroczyłem do zupełnie nieznanego mi świata numizmatyki, by napotkać na swojej drodze kolekcjonerów spod NBP o karkach grubszych niż moje uda, Panów Sprzedawców Monet o podejściu do kupującego rodem z „Misia” Barei i wiele, wiele innych zjawisk niedostępnych normalnemu zjadaczowi chleba.
Ale to już całkiem inna historia….
Awatar użytkownika
PZKW_IV
 
Posty: 49
Rejestracja: 15 Mar 2014 10:18

Re: O monetach pół żartem, pół serio czyli Pamiętnik Numizma

Postprzez wordlord » 19 Maj 2014 22:19

Byłem bardzo ciekaw czy wola posiadanie nie zwycięży nad dobrym uczynkiem dla dziecka. Jak widać pieniądz posiada magiczną moc przyciągania nie tylko jako waluta,ale obiekt kolekcjonerski.
Pierwsze trudne wybory i decyzje masz już za sobą, czekają cię zapewne kolejne i z chęcią o tym poczytamy, a przynajmniej ja :P
Zbieram, więc jestem.
Awatar użytkownika
wordlord
Site Admin
<b style='color: #ff0000'>Site Admin</b>
 
Posty: 8195
Rejestracja: 13 Sty 2009 20:36
Miejscowość: Łódź

Re: O monetach pół żartem, pół serio czyli Pamiętnik Numizma

Postprzez meszuzel » 20 Maj 2014 09:51

Ja też. Dawno się tutaj nikt nie rozpisał :)
Sokrates "Wiem, że nic nie wiem"

Pozdrawiam
Mariusz
Awatar użytkownika
meszuzel
Moderator
 
Posty: 11182
Rejestracja: 20 Lip 2008 13:49
Miejscowość: Piotrków Tryb.

Re: O monetach pół żartem, pół serio czyli Pamiętnik Numizma

Postprzez karola0231 » 25 Cze 2014 10:08

moja historia z monetami !
5 lat temu kuzynka dała mi kilka monet, ale to jeszcze nie koniec. mój przyjaciel miał 2 dolary z kanady z niedźwiedziem i powiedział,że się chętnie ze mną wymieni. pomyślałam,że czemu nie i sie z nim wymieniłam , tak zaczeła sie moja przygoda z numizmatyką. monety kolekcjonuje jusz 5 lat w swojej kolekcji mam 551 monet z 61 państw i 31 banknotów lecz nadal sądze,że jestem początkującym numizmatykiem. najbardziej interesuje się starymi monetami , ale niestety bardzo starych nie mam. moją najstarszą monetą jest boratynka litewska. ale mam jeszcze czas na starsze monety bo mam dopiero 12 lat.

dopisze jeszcze,że pewnego dnia ( było to na początku mojej kolekcji,gdy jeszcze nie miałam klaserów i kapsli na moje monety ) zgubiła mi się pierwsza moneta z mojej kolekcji ( 2 dolary z kanady z niedźwiedziem ) myślałam w tedy , że to jusz koniec przygody z monetami,ale kolekcjonowałam dalej. po pewnym czasie moja mama znalazła ją - ale nigdy nie zapytałam jej gdzie była tyle czasu.
jeżeli by kogoś interesowało jeszcze kilka moich przygud numizmatycznych chętnie napisze .
pozdrawiam !!!

Posty scaliłem, zapoznaj sie z regulaminem, popraw pisownię - meszuzel
pozdrawiam
numizmatyka - pasja która jest częścią mnie
Awatar użytkownika
karola0231
 
Posty: 32
Rejestracja: 24 Cze 2014 21:14

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ogólne dyskusje o monetach

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość