Pytanie zielonego rozpoczynającego przygodę z numizmatyką

Tu prowadzimy dyskusje o inwestowaniu w numizmaty

Moderatorzy: meszuzel, wordlord

Pytanie zielonego rozpoczynającego przygodę z numizmatyką

Postprzez knorek » 14 Lut 2009 21:43

Witam,
od kilku ładnych tygodni śledzę Wasze forum. Nauczyłem się już wiele i przyglądałem się ciekawym dyskusjom.
Chciałbym się najpierw troszkę odsłonić i wyjawić powód dla którego zainteresowałem się nunizmatyką.

Mam ponad trzydzieści lat. Niecały rok temu urodził się mój synek, dla którego postanowiłem założyć coś w rodzaju funduszu, przeznaczając na ten cel około 100 zł miesięcznie. Niestety obserwując malejące oprocentowanie kont oszczędnościowych postanowiłem zmienić sposób gromadzenia "środków" na funduszu.

Chciałbym kupować raz miesiącu woreczek menniczy 50x2zł za około 100 zł, co jakiś czas monetę 10 zł.

Czy to jest dobra inwestycja? Biorąc pod uwagę że "fundusz" będę prowadził około 18 lat - a zbiory chciałbym przekazać synowi właśnie po przekroczeniu przez niego tego magicznego wieku.

Proszę o ewentualne sugestie - jakie są "za" a jakie "przeciw".
Ostatnio edytowany przez knorek, 20 Lut 2009 23:46, edytowano w sumie 1 raz
Pozdrawiam
Piotrek
knorek
 
Posty: 36
Rejestracja: 14 Lut 2009 21:12

Postprzez rudy » 14 Lut 2009 21:50

sam pomysł uważam za dobry.Jednak od kupowania co miesiąc woreczka
rozważyłbym możliwośc kupienia czegoś upatrzonego raz na kilka miesięcy za 400-500zł.Tylko na 18 lat to już żadne wynalazki...
rudy
 
Posty: 1034
Rejestracja: 21 Maj 2008 10:42

Postprzez karlos » 14 Lut 2009 22:08

Popieram kolegę-na początek upoluj HYMN z Ukrainy a za 18 lat podziękujesz :wink:
"Dla Polaków można zrobić wszystko, z Polakami-nic"
Józef Piłsudski
http://www.ivrozbiorpolski.pl/


http://www.podrozemotocyklowe.com/
Image
Awatar użytkownika
karlos
 
Posty: 426
Rejestracja: 03 Maj 2008 23:21
Miejscowość: Radom

Postprzez konrad513 » 14 Lut 2009 22:17

albo co roku jakąś złotą monetę. Z jakiejś znanej mennicy lub też sreberka . Ja bym nie kupował GN ale to tylko moje zdanie :D
Awatar użytkownika
konrad513
 
Posty: 128
Rejestracja: 08 Sty 2009 17:21

Postprzez Siyey » 14 Lut 2009 22:24

Ja proponowałbym kupowanie monet o nominale 2 euro z różnych krajów Europy. Te monety z roku na rok przybierają na wartości i na pewno za 18 lat będą sporo kosztowały...
Awatar użytkownika
Siyey
 
Posty: 915
Rejestracja: 19 Kwi 2008 10:04

Postprzez wordlord » 14 Lut 2009 22:40

2 GN bym odpuścił, za duże nakłady. zainwestowałbym w serie monet, zabytki architektury, zwierzaki, malarze, rok obrzędowy (z tych polskich) Dość ciekawy jest tez rynek Białoruski i Ukraiński oraz Australia i okolice.
Eurówki też dobry pomysł, nie wiem czy nie najlepszy nawet:)

Zastawiłbym się z tym 18 rokiem życia, bo w tym wieku cała ta kolekcja może pójść szybko w obieg i tyle z funduszu:)
Zbieram, więc jestem.
Awatar użytkownika
wordlord
Site Admin
<b style='color: #ff0000'>Site Admin</b>
 
Posty: 8270
Rejestracja: 13 Sty 2009 20:36
Miejscowość: Łódź

Postprzez knorek » 14 Lut 2009 22:55

worlord napisał:Zastawiłbym się z tym 18 rokiem życia, bo w tym wieku cała ta kolekcja może pójść szybko w obieg i tyle z funduszu:)


Właśnie taki jest zamysł - ma to być kapitał który łatwo będzie spieniężyć. Moje kalkulacje są nastepujące:
12 miesięcy x 100 zł x 18 lat = 21600 zł w samych monetach (biorąc pod uwagę same woreczki mennicze GN).
Wartość tych monet powinna wzrosnąć przynajmniej 3, 4 krotnie czyli chłopak miałby jakieś 70 tysięcy na start w dorosłe życie - pod warunkiem że uda się to sprzedać....:)

Czy popełniłem gdzieś błąd w szacunkach?
Pozdrawiam
Piotrek
knorek
 
Posty: 36
Rejestracja: 14 Lut 2009 21:12

Postprzez konrad513 » 14 Lut 2009 23:04

To już lepiej mógłbyś pomyśleć o 2 Euro one na pewno wzrosną i więcej niż GN :D
Awatar użytkownika
konrad513
 
Posty: 128
Rejestracja: 08 Sty 2009 17:21

Postprzez knorek » 14 Lut 2009 23:30

A jaki jest plan emisyjny 2EUR? Gdzie to kupić? Ile to kosztuje?
Pozdrawiam
Piotrek
knorek
 
Posty: 36
Rejestracja: 14 Lut 2009 21:12

Re: Pytanie zielonego rozpoczynającego przygodę z nunizmatyk

Postprzez r3dbull^ » 14 Lut 2009 23:38

Biorac pod uwage, ze nie siedzisz w numizmatyce i ze okres inwestycji jest bardzo dlugi - zdecydowanie polecam Ci zlote monety. Najstabilniejsze wzrosty, napewno lepsza plynnosc od kilkudziesieciu workow GN'ow. Jak dobierzesz dobra monete to i stopa wzrostu wartosci bedzie lepsza od sreberek.

Kupuj raz na rok jedna zlota monete.
Pies warczy, jak się rozgniewa, a kiedy jest zadowolony — macha ogonem. Otóż ja normalnie warczę,
kiedy jestem zadowolony, a macham ogonem, jak się rozgniewam. I dlatego jestem wariat.
Awatar użytkownika
r3dbull^
 
Posty: 709
Rejestracja: 28 Sty 2009 18:25
Miejscowość: Gdańsk

Postprzez knorek » 15 Lut 2009 00:55

Dziękuję za wszystkie rady. Na pewno się przydadzą i będą inspiracją do dalszych poszukiwań optymalnej inwestycji.

Jeszcze jedno pytanie do "starych wyg" z Poznania i okolic, bo w tamtejszym oddziale NBP mam zamiar się zaopatrywać: czy zakup monet kolekcjonerskich odbywa się w jakiś specjalnych dniach, godzinach, w jakimś specjalnym wyznaczonym okienku/pokoju ? Podpowiedzcie proszę.
Pozdrawiam
Piotrek
knorek
 
Posty: 36
Rejestracja: 14 Lut 2009 21:12

Postprzez Ziemniok » 15 Lut 2009 10:22

Zdecydowanie złote monety. Era GNów już minęła. A za 20 lat to dopiero...

Polecam złoto - niskonakładowe złoto.
Awatar użytkownika
Ziemniok
 
Posty: 6031
Rejestracja: 24 Sie 2007 20:51
Miejscowość: Katowice

Postprzez abbazabba » 15 Lut 2009 10:30

A ja bym się w złoto nie pchał.Mały zysk kolekcjonerski.
Różnie może być za 20 lat.
Kupować różnie.Ale w srebrze.
Coś z Polski,Ukrainy,Francji,Białorusi,Kazachstanu,Armenii,Kanady,Australii.
Chodzi o systematykę.
A tu rady pozbieraj rok i kup złotko.Takie oszczędzanie jest z d***. Albo robi się to jak mantrę co miesiąc albo cała idea bierze w łeb.
"Wiem,że nic nie wiem,bo myślę więc jestem,albowiem nic co ludzkie nie jest mi obce"
Awatar użytkownika
abbazabba
 
Posty: 957
Rejestracja: 23 Lip 2008 17:51
Miejscowość: Kraków

Postprzez ptaku79 » 15 Lut 2009 10:53

Zgadzam się po części z abbazabba ponieważ inwestycja w monety z Ukrainy czy Armenii gwarantuje powolny ale stabilny wzrost.Jednak przede wszystkim podzieliłbym środki do zainwestowania na dwie części.Jedna w monety polskie srebrne z max nakładem do 30tyś a drugą część na monty zagraniczne z nakładem max 5tyś.Jeżeli chodzi o monety złote to one również powinny dać zarobić jednak do inwestowania w nie potrzebna jest troche większa gotówka.
Moderator w stanie zasłużonego spoczynku ;)
Awatar użytkownika
ptaku79
 
Posty: 3127
Rejestracja: 15 Kwi 2008 02:54
Miejscowość: Sochaczew

Postprzez wordlord » 15 Lut 2009 11:57

knorek napisał:Jeszcze jedno pytanie do "starych wyg" z Poznania i okolic, bo w tamtejszym oddziale NBP mam zamiar się zaopatrywać: czy zakup monet kolekcjonerskich odbywa się w jakiś specjalnych dniach, godzinach, w jakimś specjalnym wyznaczonym okienku/pokoju ? Podpowiedzcie proszę.


My tu żeśmy się rozpędzili, a na pytanie nie odpowiedzieliśmy. Na stronie NBP http://www.nbp.pl/ w zakładce Plany emisyjne są zamieszczane informacje o dniu wydana monety, ukazują się tydzień dwa przed emisją, więc trzeba zaglądać co jakiś czas.
Obecnie jest padaka na rynku więc kupić możesz wiele monet z zeszłego roku w specjalnie wydzielonych do tego okienkach w NBP
Po prostu podchodzisz i kupujesz.

Unikaj kosmicznych nakładów po 100 tys (takie teraz są) Obecni kupuj na allegro roczniki przed kilku lat najlepiej u osób które wystawią Ci paragon (masz możliwość zwrotu towaru w ciągu tygodnia jeśli jakiś kit Ci przyślą)

Z tego rocznej emisji zainteresuj się złotą 25 zł(będziesz musiał postać przed bankiem i być z 4-7 godzin przed otwarciem) Cena około 200 zł.

To tyle przyjemnego inwestowania.

Aha ważne być nie trzymał monet w wilgotnym miejscu bo patyną szybko zajdą.
Zbieram, więc jestem.
Awatar użytkownika
wordlord
Site Admin
<b style='color: #ff0000'>Site Admin</b>
 
Posty: 8270
Rejestracja: 13 Sty 2009 20:36
Miejscowość: Łódź

Postprzez knorek » 17 Lut 2009 21:41

Znalazłem ciekawy artykuł dla początkujących. Jeżeli już był, to proszę moderatora o skasowanie.


Dlaczego warto inwestować w monety?

Numizmatyka to alternatywny sposób inwestowania i dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. O tajnikach inwestowania w monety rozmawiamy z Tomaszem Witkiewiczem, ekspertem rynku numizmatycznego i autorem książki "Inwestowanie w monety".


Czy opłaca się inwestować w monety? Jakie są perspektywy zarobku na tym rynku?


Bezsprzecznie monety kolekcjonerskie są ciekawym sposobem lokowania pieniędzy. Musimy pamiętać jednak, że taka inwestycja powinna być sposobem na dywersyfikację naszych oszczędności. Oznacza to, że jeżeli zdecydujemy się już zainwestować w numizmaty to nie powinno to być 100 % naszego kapitału inwestycyjnego, a w zależności od środków, wiedzy i czasu 20 czy 30 % pieniędzy, które przeznaczamy na inwestycję. Perspektywy zarobku są tutaj bardzo różne tak samo jak na przykład w przypadku funduszy inwestycyjnych, gdzie określamy swój profil inwestora i wybieramy stopień ryzyka.
To ile możemy zarobić zależy od monet i segmentu rynku, który wybierzemy. Czasami są to nawet kwoty rzędu 200-300 % rocznie. Stopa zwrotu 40-50 % nie należy do rzadkości. Jednak pamiętajmy, że to nie reguła i na monetach można również stracić.


Jakie są trendy w tej dziedzinie? Jakie tematy i motywy monet są obecnie w modzie?

Obecnie wiele się mówi o tym, że złoty traci na wartości w stosunku do głównych walut takich jak dolar czy euro. W przypadku rynku numizmatycznego główną rolę odgrywa waluta amerykańska, gdyż kruszce na światowych giełdach są wyceniane w dolarach. Jak wiemy, od wakacji 2008 roku dolar umocnił się już o 80% w stosunku do złotego. O ile ceny srebra i złota liczone w dolarach nie wiele zmieniły się w tym okresie, to ceny liczone w złotówkach zmieniły się właśnie o te 80% na skutek zmiany kursu naszej waluty. Oznacza to, że w ubiegłoroczne wakacje uncja złota kosztowała około 1900 złotych a teraz kosztuje 3300 złotych, co daje nam wzrost ponad 75%.

Taka sytuacja powoduje, że w ostatnich miesiącach segment złotych i srebrnych monet, których wartość oscyluje blisko wartości kruszcu, z którego są wybite, przeżywa rozkwit. Na fali tych wzrostów drożeją praktycznie wszystkie złote monety kolekcjonerskie wybite w latach 2004-2008.

W przypadku monet srebrnych warto wspomnieć o serii monet o nominale 20 zł Zwierzęta Świata, która od lat cieszy się ogromną popularnością. Narodowy Bank Polski co roku emituje nową monetę z tej serii. W tym roku będzie to 20 zł Jaszczurka Zielona. Zainteresowanie tą moneta już jest olbrzymie.

Jakim kapitałem trzeba dysponować, aby wejść w tego rodzaju inwestycje?

Tak jak wspomniałem rynek monet jest bardzo zróżnicowany. Zwłaszcza osoby młode, które nie dysponują dużymi środkami zaczynają od kwot rzędu kilkuset złotych. Na pewno zarobek z inwestycji takich sum nie będzie duży w ujęciu ilościowym jednak te inwestycje pozwalają zdobyć doświadczenie i wiedzę, która na pewno zaprocentuje w przyszłości podczas inwestowania większych pieniędzy.

Górną granicą przy inwestowaniu w monety są kwoty na poziomie 200-300 tysięcy złotych. Powyżej tych kwot moglibyśmy mieć problemy z płynnością i ze sprzedażą bez zaniżania cen spowodowanego dużą podażą.

Gdzie można zasięgnąć fachowej wiedzy i porady na temat numizmatyki?

Wraz z rozwojem Internetu obserwuje się przenoszenie wielu sfer życia do „sieci”. Podobne tendencje występują również w numizmatyce. Powstają sklepy internetowe, prywatne strony numizmatyków jak również fora tematyczne. Jednym z takich ciekawych portali zajmujących się numizmatyką jest www.monety.pl Na portalu często można porozmawiać z doświadczonymi kolekcjonerami, dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy i przede wszytki uniknąć błędów, które często popełniają początkujący. Również portal aukcyjny Allegro.pl ma swoją kafejkę Numizmatyka gdzie udzielają się właściciele największych sklepów numizmatycznych, antykwariatów i domów aukcyjnych, i gdzie za darmo można skorzystać z ich wiedzy i doświadczenia. W przypadku kwestii inwestowania w monety, to jak dotąd nie było żadnej fachowej literatury w języku polskim. W zeszłym roku ukazała się książka mojego autorstwa pod tytułem „Inwestowanie w monety”, która przybliża ten rynek każdemu nowemu inwestorowi.

Jakie są rekordy w dziedzinie inwestowania w monety?


Sztandarowym przykładem inwestowania w monety kolekcjonerskie jest złota moneta o nominale 200 zł XIII konkurs pianistyczny im. Fryderyka Chopina. Moneta ta została wybita w nakładzie 500 sztuk w roku 1995. W tamtym okresie można ją było kupić w cenie emisyjnej 780 zł. Dzisiaj ta moneta kosztuje około 40000 złotych i wbrew pozorom nie ma problemu ze znalezienie nabywcy. Łatwo można policzyć, że przez czternaście lat zarobek wyniósł 39220 złotych czyli stopa zwrotu kształtuje się na poziomie ponad 5000% ! To oczywiście najbardziej spektakularny przykład.

Z segmentu srebrnych monet kolekcjonerskich często wymieniana jest moneta o nominale 20 zł Szlak Bursztynowy, która w dniu emisji kosztowała 57 zł a dzisiaj po spadku cen z poziomu 3000 zł kosztuje 1800 zł. Stopa zwrotu przez 8 lat wyniosła 3000 %, ale gdybyśmy sprzedali ją w szczytowym okresie jej wzrostu tj. w roku 2008 za 3000 złotych zysk wyniósłby ponad 5000%.

Takich przykładów jest więcej, w każdym bądź razie można powiedzieć, że na rynku kolekcjonerskim czasami możemy osiągnąć stopy zwrotu, których praktycznie nigdy nie odnotujemy na rynku np. walut czy nieruchomości.

Warto dodać, że dwa przykłady wymienione powyżej to najlepsze zyski inwestycyjne z tego rynku i trzeba się liczyć z faktem, że takich monet już pewnie nie będzie. Jednak okazje się zdarzają cały czas. Zeszły rok czyli 2008 był bardzo trudny dla osób inwestujących w monety, ponieważ często na dwa, trzy tygodnie przed emisja NBP podwajał nakłady i monety stawały się mniej atrakcyjne dla inwestorów. Jednak i w tak trudnym roku zdarzały się okazje. Nie tak dawno, bo w listopadzie 2008, z okazji 90 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę został wydany między innymi banknot kolekcjonerski dziesięciozłotowy i mała złota moneta o nominale 50 zł. Moneta kosztował w dniu emisji 370 zł i ze względu na mały nakład nie każdemu udało się ją kupić. Jednak szczęśliwi nabywcy już w miesiąc zarobili około 140 % bo jej cena skoczyła do poziomu 900 zł za sztukę. Banknot kolekcjonerski o nominale 10 zł był jeszcze lepszą inwestycją, a co więcej można było go kupić w praktycznie dowolnej ilości w banku i na aukcjach internetowych. W dniu emisji kosztował 15 zł za sztukę a po miesiącu 50-55 zł. Łatwo wyliczymy zysk który wyniósł ponad 230 %.

Z czego wynika wzrost wartości monet? Czy duże znaczenie ma tu surowiec, z jakiego moneta została wykonana?


Rynek monet kolekcjonerskich to teoretycznie monety 2 zl GN (Golden Nordic) monety srebrne o nominale 10 i 20 zł oraz monety złote o nominałach 50, 100 i 200 zł. W stosunku do monet dwuzłotowych użyłem słowa „teoretycznie”, gdyż czasami spotkamy je w obiegu np. w sklepie.

W przypadku wszystkich monet najważniejszy jest nakład. Zgodnie z podstawowym prawem ekonomii, twierdzącym, że czym dobro jest rzadsze tym więcej jesteśmy skłonni za nie zapłacić.

Dlatego wielkość nakładu monet jest najważniejszą zmienną.

Ceny monet srebrnych są oderwane od ceny kruszcu natomiast w przypadku niektórych monet złotych, zwłaszcza po ostatnich wzrostach ceny dolara wartość złota jako kruszcu zrównała się z ceną monety. Co więcej, zmiany te zaszły tak szybko, że paradoksalnie część monet złotych można było kupić w banku i na aukcjach taniej niż wyniosła wartość kruszcu.

W przypadku monet rzadszych, zarówno złotych jak i srebrnych, ceny są oderwane od cen kruszcu, którego wartość nie ma wpływu na wartość numizmatu. Jeżeli 200 zł Chopin z 1995 roku kosztuje 40000 zł to nawet gdyby złoto podrożało o kolejne 100 czy 200 % nie zauważymy korelacji po między ceną złota a ceną tej monety.

Jakie są średnie nakłady monet kolekcjonerskich?

W przypadku nakładów, wszystko zależy od segmentu monet kolekcjonerskich. W roku 2008 średni nakład polskich monet srebrnych wynosił 123000 sztuk a średni nakład monet złotych to około 11000 sztuk dla każdej emisji. Na obecnej fali wzrostu ceny złota w Polsce część nowo emitowanych złotych monet jest oddawana do przetopienia, więc w tym przypadku, realne nakłady trochę się zmniejszą.

Czy trzeba dysponować dużą wiedzą z zakresu numizmatyki, aby zacząć inwestować w monety?


Żeby inwestować w monety kolekcjonerskie nie potrzeba dużej wiedzy, gdyż są one ustandaryzowane. To oznacza że jeżeli np. Narodowy Bank Polski wyda 100 000 sztuk monet z danej okazji, to wszystkie numizmaty są identyczne, nie ważne czy kupione w oddziale w Rzeszowie czy Szczecinie. Ta standaryzacja ułatwia handel nimi i bardzo przyczyniła się do rozkwitu ruchu kolekcjonerskiego w Polsce.

W jaki sposób należy przechowywać monety?

Każda monet złota czy srebrna wydana po 1995 przez NBP jest umieszczona w plastikowym kapslu, który chroni ją przed uszkodzeniami. Przede wszystkim nie należy wyciągać monet z tych kapsli, gdyż w większości są one bitem tak zwanym stemplem lustrzanym (możemy się w nich przejrzeć) a dotykając monetę możemy porysować to lustro.

Monety powinny być przechowywane w suchym miejscu, a pozostałe kwestie zależą od indywidualnych preferencji oraz zasobności portfela kolekcjonera. Popularne są szufladki na monety wyściełane czerwonym suknem. Taka szuflada kosztuje w granicach 50 złotych i w zależności od rozmiaru mieści się w niej od 20 do 40 monet.

Czy ten rynek jest powiązany z jakimś innym rynkiem?

Na pewno część rynku monet kolekcjonerskich jest powiązana z cenami złota i srebra. Logicznym i oczywistym jest, że w dłuższym okresie czasu monety nie będą tańsze niż wynosi wartość kruszcu, z którego są wykonane. W przypadku złotych monet wybitych w dużych nakładach zależność ta ostatnio występuje z dużą jaskrawością . Rośnie cena złota i na skutek tego rosną ceny monet.

Obserwując zależność pomiędzy giełdą i rynkiem kolekcjonerskim był taki okres, że można było się pokusić o stwierdzenie, że giełda jest ujemnie skorelowana z rynkiem monet kolekcjonerskich. Taka sytuacja miała miejsce w drugiej połowie roku 2007. Wtedy ceny akcji na GPW zaczęły się załamywać, a rynek monet kolekcjonerskich przeżywał wręcz nienaturalny boom. Wszystkie monety drożały mówiąc popularnie „w oczach”, ceny rosły nawet i o 20 % dziennie. Zapanował histeria zakupów, byle szybko i dużo.

Myślę, że w dużej mierze w tamtym okresie nowe środki trafiające na rynek kolekcjonerskich pochodziły właśnie z giełdy, od osób umarzających swoje jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych. Szczyt hossy cen monet to przełom stycznia i lutego roku 2008. A przypomnijmy, że w tylko w styczniu 2008 saldo umorzeń z TFI było rekordowe w tamtym okresie i wyniosło 10 miliardów złotych. Gdzieś te pieniądze poza lokatami musiały trafić i pewna ich cześć trafiła na rynek monet. Dodam tylko, że szacunkowo cały polski rynek monet kolekcjonerskich to około 1,5 miliarda złotych. Z czego przedmiotem handlu, każdego roku, są monety o wartości około 100 milionów złotych. Dlatego pewnie te, relatywnie niewielkie w porównaniu do GPW, pieniądze dosłownie zatrząsnęły tym rynkiem. To było jednak chwilowe sprzężenie, ponieważ dalej przez prawie cały rok 2008 ceny akcji taniały i pomimo tego nie obserwowaliśmy już dalszych wzrostów cen monet kolekcjonerskich. Od lutego 2008 ceny zwłaszcza srebrnych monet zaczęły spadać i sytuacja ta analogicznie do giełdowej trwa z przerwami do dzisiaj.

Czy w tej dziedzinie mamy do czynienia z sezonowością? Kiedy najlepiej kupić, a kiedy sprzedać?


Tak, na tym rynku występuje sezonowość. Praktycznie regułą jest, że monety tanieją w okresie wakacji i zaczynają drożeć po zakończeniu okresu urlopowego.

W okresie letnim, lub tuż przed nim część osób sprzedaje monety aby uzyskać środki na wakacje. W letnich miesiącach odpoczywamy i mniej czasu poświęcamy na zakupy wiec automatycznie maleje popyt i ruch na tym rynku. Wzrosty najczęściej zaczynają się pod koniec lata lub na początku jesieni. W tym okresie część osób wraca z sezonowej pracy zarobkowej za granicą. Wszyscy zaczynają myśleć o odkładaniu na przyszłe wakacje. Jesienią także wydawane są dwa najważniejsze katalogi monet w których są prezentowane nowe, często wyższe, ceny, obowiązujące przez cały nadchodzący rok.

Kupujmy w wakacje a sprzedawajmy jesienią, zimą lub wczesną wiosną.

Ile wart jest obecnie rynek numizmatyczny w Polsce?

Jeżeli mówimy o rynku polskich monet kolekcjonerskich wyemitowanych po 1995 roku to wartość ta wynosi około 1,5 miliarda złotych.

Czy obserwuje Pan wzmożone zainteresowanie inwestycjami na rynku numizmatycznym w ostatnim czasie (w dobie kryzysu na rynkach finansowych, z którym mamy ostatnio do czynienia)?

Pamiętajmy, że kolekcjonerstwo, a to jest podstawą tego rynku, to zaspokajanie potrzeb wyższego rzędu, które jesteśmy w stanie odłożyć w okresie kryzysu na rzecz potrzeb podstawowych. Tym samym, w sytuacjach kryzysowych będziemy mniej wydawać na monety, znaczki czy działa sztuki, gdyż możemy nie mieć na to pieniędzy lub możemy bać się o przyszłość i w konsekwencji ograniczać wydatki. Ogólnie kryzys negatywnie wpływa na cały rynek kolekcjonerski. Jednak każdy kryzys kiedyś się kończy, a w ostatniej fazie kryzysu często ceny monet, mieszkań czy akcji są najbardziej atrakcyjne. Wtedy warto pomyśleć o zakupach.

Podczas kryzysu sprzyjającym czynnikiem dla rynku monet kolekcjonerskich jest awersja do ryzyka i próby ucieczki inwestorów w złoto, które powszechnie jest uważane za lek na niepewne czasy. Popyt na złoto a tym samym złote monety przekłada się wtedy na wzrost ich cen, co właśnie obserwujemy na polskim rynku złotych monet kolekcjonerskich.

www.monety-inwestycje.pl


Rozmawiała Anna Sołowska
Inwestycje.pl
Pozdrawiam
Piotrek
knorek
 
Posty: 36
Rejestracja: 14 Lut 2009 21:12

Postprzez robogracz » 17 Lut 2009 22:25

Dziękuje jako poczatkujący numizmatyk. Artykuł bardzo prosto napisany i zrozumiały, z chęcia go przeczytałem.Poruszane kwestie ( pytań) dosć znaczące odpowiedzi.
robogracz
 
Posty: 60
Rejestracja: 27 Sty 2009 19:16
Miejscowość: Otyń lubuskie

Postprzez Ziemniok » 17 Lut 2009 23:15

Warto wspomnieć, że był to wywiad z naszym Kolegą Tomkiem Witkiewiczem. Polecił nasze forum w wywiadzie :)
Awatar użytkownika
Ziemniok
 
Posty: 6031
Rejestracja: 24 Sie 2007 20:51
Miejscowość: Katowice

Postprzez Davidson » 20 Lut 2009 05:04

Wiesz Knorek, trochę nie rozumiem......

Jak chcesz inwestować to wreszcie trochę zainwestuj też w siebie.....

Kup sobie "Inwestowanie w monety" Pana Tomka Witkiewicza, nie jest to może jakaś wybitna lektura ale na początek starczy....

Koszt ok 30 zł....

Popatrz na Allegro, poczytaj (google to najlepszy przyjaciel człowieka), poszukaj w starych wątkach na forum....

Czasem godzinka dziennie wystarczy (fakt ja miałem trochę więcej czasu)....

Ja zająłem się tematem pół roku temu, zbytnio głowy Szanownym Forumowiczom nie zawracałem (mam nadzieję), trochę zaryzykowałem i się, jak na razie, nie skarżę....

Tak więc nie spodziewaj się, że ktoś da Ci radę, jak z worka zdechłych GN-ów ukręcić 300% wzrostu.....

Bo jakby to było takie proste to każdy emeryt by to kupował...... I nikt by nie trzymał kasy na lokacie....

Nie obrażając emerytów.

D.
Davidson
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 Gru 2008 04:40

Postprzez knorek » 20 Lut 2009 10:37

Ja nie rozumem Ciebie Davidson...
forum to miejsce gdzie wszyscy mogą podzielić się swoimi doświadczeniami, udzielić rad, pomóc innym - początkującym takim jak ja. Z wpisów w tym wątku skorzystam zapewne nie tylko ja, ale pewnie dziesiątki innych mi podobnych "zielonych".

Za odsyłanie mnie do literatury - dziękuję - na pewno się przyda. Szkoda tylko, że nie podzielisz się swoimi doświadczeniami skoro jak twierdzisz - nieźle Ci idzie inwestowanie w monety.
Pozdrawiam
Piotrek
knorek
 
Posty: 36
Rejestracja: 14 Lut 2009 21:12

Następna

Wróć do Inwestycje w monety i banknoty

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości