Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Dyskusje o wszystkim - nie tylko o numizmatyce.

Moderatorzy: meszuzel, wordlord

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez maciekp » 12 Sty 2018 01:47

No i numizmaty amerykańskie są chyba mocno przeszacowane tak na chłopski, europejski rozum - bo rynek duży, pełen bogatych nabyców, a dorobek menniczy to jakieś dwa i pół stulecia...
maciekp
 
Posty: 4561
Rejestracja: 27 Paź 2008 17:55

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez platinum » 12 Sty 2018 08:23

maciekp napisał:, a dorobek menniczy to jakieś dwa i pół stulecia...

może własnie dlatego? :-). Popyt, jak zauważyłes duży, bo nie tylko państwo ale obywatele bogaci.
Podaż mała.
"Największym cyrkiem jest to, że osoba która nawet nie powąchała tej monety udziela się w tym temacie pouczają innych." (Tomi85).
Awatar użytkownika
platinum
 
Posty: 4519
Rejestracja: 29 Kwi 2012 20:33
Miejscowość: Planet Earth

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez maciekp » 12 Sty 2018 12:38

No właśnie dlatego - o to chodziło w moim wpisie. Wiem, nie wynikało to logicznie z jego pierwszej części - ale one I TAK są przeszacowane (na "chłopski, europejski rozum" :)).
maciekp
 
Posty: 4561
Rejestracja: 27 Paź 2008 17:55

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez platinum » 13 Sty 2018 09:48

maciekp napisał:one I TAK są przeszacowane (na "chłopski, europejski rozum" :))

Przeszacowane, czy też monety "europejskie" są niedoszacowane? A moze w usa monety są po prostu drogie? :-).

Dawno, dawno temu, na dniach otwartych NBP była jakaś sesja, z "prawdziwymi" numizmatykami, na temat "starych" monet. I jeden pan, starszej daty, podobno znany środowisku, powiedział prostą rzecz, która mnie wtedy zaskoczyła (nie jest to wierny cytat, lecz przytaczam sens z pamięci), a teraz wydaje się oczywista:

Gdy władca i jego państwo są silni - to monety tego państwa są pożądane i kosztowne: i historyczne i współczesne.


Dlatego nie dziwi mnie, że monety hegemona, jakim bez wątpienia jest USA są bardziej cenione od monet "upadającej cywilizacji" (Europy, której lewackie "elYty" próbują odciąć się od łacińskiej, chrześcijańskiej historii).
Kierując się tylko przesłankami "historycznymi" mówiąc o przeszasowaniu monet USA nad europejskimi należaloby również powiedzieć, że cena monet z Europy jest przeszacowana w stosunku do monet starożytnych :-).
Czy polskie monety nowożytne (o II RP nawet nie wspomnę) nie są przeszacowane w stosunku do monet średniowiecznych? Subiektywnie mogę tak uważąć, chociaż zdaje sobie sprawę, dlaczego tak jest. Z koniem nie ma co się kopać.
"Największym cyrkiem jest to, że osoba która nawet nie powąchała tej monety udziela się w tym temacie pouczają innych." (Tomi85).
Awatar użytkownika
platinum
 
Posty: 4519
Rejestracja: 29 Kwi 2012 20:33
Miejscowość: Planet Earth

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez maciekp » 13 Sty 2018 12:36

To raczej po prostu kwestia zamożności społeczeństwa - o problemie przeszacowania monet amerykańskich pisał już bodajże Banach w "Zbierajmy pieniądze" parę dziesięcioleci temu. Z ekonomicznego punktu widzenia Europa Zachodnia nie jest bardziej "upadła" niż USA - jedni i drudzy są podobnie zadłużeni, a i tak globalnym hegemonem wkrótce zostaną Chiny. Francja wprowadziła bezwzględny rodział państwa od Kościoła w okolicach 1910 r. - a przecież swoją złotą epokę gospodarczą miała potem, jak i większość Europy Zachodniej, w latach 50., 60. i 70. W danych historycznych nie widać przełożenia "kondycji moralnej" na ekonomiczną. My z kolei powinniśmy być teraz nie wiadomo jak silni, a jesteśmy w unijnym ogonie - do tego dalej borykamy się z problemem średniego dochodu i nie zanosi się na to, żeby coś się w tej kwestii szybko zmieniło.
maciekp
 
Posty: 4561
Rejestracja: 27 Paź 2008 17:55

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez Grzegorz_Wroclaw » 13 Sty 2018 13:20

chrystianizację europy dopiero zaczynamy :idea:
Grzegorz_Wroclaw
 
Posty: 8555
Rejestracja: 04 Kwi 2013 12:14
Miejscowość: Wrocław

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez meszuzel » 13 Sty 2018 15:37

Zamożność europy i usa to jedna kwestia i dość istotna, ale jak to się ma do liczby kolekcjonerów i co ważniejsze (w przypadku dyskutowanej monety) do ilości inwestorów w sztukę? Osobiście nie mam wątpliwości, że ta moneta najprawdopodobniej wpadła w ręce inwestora. Moneta poleży dekadę lub dwie i wyląduje na innej aukcji ustanawiając kolejny rekord.
Sokrates "Wiem, że nic nie wiem"

Pozdrawiam
Mariusz
Awatar użytkownika
meszuzel
Moderator
 
Posty: 11090
Rejestracja: 20 Lip 2008 13:49
Miejscowość: Piotrków Tryb.

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez platinum » 13 Sty 2018 20:28

maciekp napisał:To raczej po prostu kwestia zamożności społeczeństwa

na pewno, też, ale i świadomości i potrzeb kupowania akurat numizmatyki, dziel sztuki. Bo przecież zamożne społeczeństwo może na wiele sposobow konsumować. Jeżeli społeczeństwo konsumuje wydając na numizmatyke to super.
o problemie przeszacowania monet amerykańskich pisał już bodajże Banach w "Zbierajmy pieniądze" parę dziesięcioleci temu.

ale .. jaki to problem? Jeżeli ten trend trwa kilkadziesiąt lat to jak to mozna nazwać przeszacowaniem? Skoro ludzie tyle dają a inni ludzie za tyle sprzedają to są tyle warte i kropka. Uswiadomiłeś mnie, że to nie jest krótkotrwały wybryk.

Z ekonomicznego punktu widzenia Europa Zachodnia nie jest bardziej "upadła" niż USA - jedni i drudzy są podobnie zadłużeni, a i tak globalnym hegemonem wkrótce zostaną Chiny.

Tu o coś innego mi chodziło niż posiadanie kasy. Chodziło mi o pewną dynamikę życiową, czy nawet cywilizacyjną. USA się rozwija, społeczeństwo ma ambicje. A Europa? Banda niewybranych demokratycznie lewaków (vide Komisja Europejska - składająca się w znacznej mierze z polityków, którzy we własnym kraju zostali przed wyborców odsunięci od władzy), która kombinuje ideologicznie. Gdzie ideologia jest ważniejsza niz zdrowy pragmatyzm. Zamożność społeczeństwa to jedno, ale ważniejsza jest przyszłość społeczeństwa. Czy Europa będzie zamożna w długiej perspektywie, powiedzmy 100 lat? Jeżeli obecne trendy się nie zmienią, to wątpie.

Francja wprowadziła bezwzględny rodział państwa od Kościoła w okolicach 1910 r. - a przecież swoją złotą epokę gospodarczą miała potem, jak i większość Europy Zachodniej, w latach 50., 60. i 70. W danych historycznych nie widać przełożenia "kondycji moralnej" na ekonomiczną.

Jak wyżej - nie o moralnośc mi chodziło, a o siły witalne społeczeństwa: ambicje, innowacyjność, pragmatyzm, działanie wspólne społeczeństwa, temperowanie egoizmu. Zbiór cech, które sprawiają, że Naród/Społeczeństwo będzie rozwijało się przez kolejne wieki. Sam rozdział we Francji nie był bezpośrednio problemem, lecz jego konsekwencje, właśnie w perspektywie 100 letniej. Uważasz, że inwazja Muslim akurat we Francji jest zupełnym przypadkiem? :-). Oczywiście, rozdział niejest tego jedyną przyczyna, ale na pewno nie utrudnił tego procesu.

My z kolei powinniśmy być teraz nie wiadomo jak silni, a jesteśmy w unijnym ogonie - do tego dalej borykamy się z problemem średniego dochodu i nie zanosi się na to, żeby coś się w tej kwestii szybko zmieniło.

Owszem, nawet co mnie zaskodzyło, podobno wyprzedziliśmy Grecje w PKB na osobę. 20-30 lat temu zostały podjęte decyzje, że mamy być "średniakami" i opłacane pieski polskojezyczne posłusznie to realizowały. Będziemy chcieli to się zmieni, ale to zajmie ładnych parę lat.

Co do Chin - Europa już się poddała. Chiny nas pochłoną. Amerykanie walczą. Tu chodzi o ekonomie. Zobacz na co "Europejczycy" pozwalają Chinczykom, a jak do tego podchodzi USA...
"Największym cyrkiem jest to, że osoba która nawet nie powąchała tej monety udziela się w tym temacie pouczają innych." (Tomi85).
Awatar użytkownika
platinum
 
Posty: 4519
Rejestracja: 29 Kwi 2012 20:33
Miejscowość: Planet Earth

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez maciekp » 13 Sty 2018 21:02

Czy Europa Zachodnia jest tak mało dynamiczna w porównaniu z USA? Jeśli spojrzeć na dynamikę PKB per capita, liczbę innowacji, patentów na określoną liczbę obywateli, nakłady na badania i rozwój itp., to bez przesady. Niemcy czy Szwecja są w rankingach przed USA. Z kolei Stany mają problem z szalejącym sektorem bankowym (Europa też, ale nie tak bardzo), który zagarnia dla siebie ogromną część dochodu narodowego. Jak niby konkretnie objawia się ta niska dynamika życiowa Europy w stosunku do USA? Co miałoby się takiego dziać na Starym Kontynencie, żebyś oceniał ją pozytywnie? I na co niby takiego Europejczycy pozwalają Chińczykom? W państwie środka jest skumulowana duża część bazy produkcyjnej świata, co dotknęło też przemysł amerykański - np. General Motors, który oberwał po wywołanej przez bagienko z Wall Steet kryzysie 2008. IPody produkują chińscy półniewolnicy. Stany to miały ambicje w latach 1960. Do 1990 r. mieli dolecieć na księżyce Saturna - a skończyło się tylko na naszym. Obecny program kosmiczny to cień tego sprzed 50 lat. USA eksportują w coraz większej mierze głównie patenty i inne wartości niematerialne. To Niemcy mają sukcesy w reindustrializacji.

A co do monet z USA, to chodziło po prostu o to wspomnianemu autorowi, że numizmatycznie czy estetycznie nie są tyle warte, co te z Europy...

Będziemy chcieli, to się zmieni - cóż za optymizm... Na razie zresztą rząd kontynuuje politykę przyjmowania inwestycji zagranicznych na wzór Balcerowicza (w przyklęku, ze zwolnieniami podatkowymi, bez selekcji), nie stać go na likwidację wprowadzonych przez Unię Wolności (Balcerowicz, Petru) OFE, stawki PIT należą do najbardziej płaskich w Europie, Polska nadal jest resortowa. Jakoś nie wygląda to na konfigurację polityki gospodarczej, która w XX w. przynosiła sukcesy rozwojowe Niemcom, Francji, Japonii czy Korei Płd.
maciekp
 
Posty: 4561
Rejestracja: 27 Paź 2008 17:55

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez platinum » 13 Sty 2018 21:52

maciekp napisał:Czy Europa Zachodnia jest tak mało dynamiczna w porównaniu z USA? Jeśli spojrzeć na dynamikę PKB per capita, liczbę innowacji, patentów na określoną liczbę obywateli, nakłady na badania i rozwój itp., to bez przesady. Niemcy czy Szwecja są w rankingach przed USA.

No właśnie statystyki patentów. A jak wygląda ich praktyczne wykorzystanie? A jak wyglądają statystyki cytowań naukowych? A jak wyglądają statystyki przyznania nobla w dziedzinach naukowych (bo literatura i nagroda pokojowa to inna bajka, mocno polityczna).
Technologicznie z roku na rok USA odjeżdzają Europie. Chociażby elektronika, Hi-tech, oprogramowanie. O programach kosmicznych nie wspominam bo to dla wybranych. Również jeżeli chodzi o techniki wojskowe. A pewne rzeczy, nad którymi obecnie wojskoi pracują wejdą do sektora zwykłych zjadaczy chleba za 20-50 lat.
Są dziedziny, w których i Europa i Chiny sa kilkadziesią lat za USA. Chiny stosunkowo niedawno uruchomiły satelitarny, "globalny" (o ile juz jest globalny) system nawigacji. Europa Galileo jeszcze nie odpaliła (są szanse, że stanie się to w tym roku). Tymczasem GPS działa od .. lat 70 ubiegłego wieku. To jest PRZEPAŚĆ.

Z kolei Stany mają problem z szalejącym sektorem bankowym (Europa też, ale nie tak bardzo), który zagarnia dla siebie ogromną część dochodu narodowego.

Zgoda, ale te banki usa działaja nie tlyko lokalnie, ale globalnie. Jeżeli nasza cywilizacja upadnie, to jest spora szansa, że nastąpi to dzięki bankierom :-).

Jak niby konkretnie objawia się ta niska dynamika życiowa Europy w stosunku do USA? Co miałoby się takiego dziać na Starym Kontynencie, żebyś oceniał ją pozytywnie?

I na co niby takiego Europejczycy pozwalają Chińczykom?

Strategiczne dziedziny Europa oddaje chinczykom, a co najmniej mocno ich akceptuje. Np sektor telekomunikacyjny. Amerykanie ich pogonili. Ostatnio nawet operatorzy mają zaprzestać dystrybuować chińskie smartfony (o ważniejszych elementach telko nie wspomnę).

W państwie środka jest skumulowana duża część bazy produkcyjnej świata, co dotknęło też przemysł amerykański - np. General Motors, który oberwał po wywołanej przez bagienko z Wall Steet kryzysie 2008.

Owszem, w pogoni za zyskiem, 10-20 lat zaczęto przenosic produkcje prostych rzeczy do Chin. Chinczyk głupi nie jest - wiele się nauczył, również w dziedzinie zarządzania. Tyle, że USA (w szczególności Trump) ten problem już dostrzegł, próbuje cos z tym robić. A Europa?

IPody produkują chińscy półniewolnicy. Stany to miały ambicje w latach 1960. Do 1990 r. mieli dolecieć na księżyce Saturna - a skończyło się tylko na naszym. Obecny program kosmiczny to cień tego sprzed 50 lat. USA eksportują w coraz większej mierze głównie patenty i inne wartości niematerialne.

No ale to była Wielka polityka, a nie pragmatyzm. Jak nie było z kim się ścigać, to zachowali się pragmatycznie i przestali topić kasę. No jeszcze lata 80 - i gwiezdne wojny, którym Roegan finansowo pogrążyl sowietów. Mimo to w technikach kosmicznych, w astronomii - są dziesiątki lat do przodu. Sondy poza układem słoneczny, sondy na Marsie. Co inni chcący być lokalnymi hegemonami, typu Rosja, Chiny (o Turcji nie wspomnę) znaczą w tym obszarze? Potrafią jedynie wynieść własnymi rakietami sondy okołoziemskie...

A pamiętajmy, że wraz z coraz mocniejszą eksploatacją Ziemi (surowce, energetyka, woda, czyste powietrze, żywnośc) ekspansja kosmiczna w perspektywie pojedynczyck wieków to będzie być albo nie być.

To Niemcy mają sukcesy w reindustrializacji.

A co do monet z USA, to chodziło po prostu o to wspomnianemu autorowi, że numizmatycznie czy estetycznie nie są tyle warte, co te z Europy...

Kwestia zdefiniowania wartości. Skoro ktoś za nie płaci i dochodzi do transakcji sprzedaż-kupno to ... :-).

Będziemy chcieli, to się zmieni - cóż za optymizm... Na razie zresztą rząd kontynuuje politykę przyjmowania inwestycji zagranicznych na wzór Balcerowicza (w przyklęku, ze zwolnieniami podatkowymi, bez selekcji), nie stać go na likwidację wprowadzonych przez Unię Wolności (Balcerowicz, Petru) OFE, stawki PIT należą do najbardziej płaskich w Europie, Polska nadal jest resortowa. Jakoś nie wygląda to na konfigurację polityki gospodarczej, która w XX w. przynosiła sukcesy rozwojowe Niemcom, Francji, Japonii czy Korei Płd.

ok, tylko metod właściwych dla powojennej Europy, z dodatkowymi dopalaczami w postaci amerykańskich planów nie zastosujesz w obecnych czasach, bo to jest inna rzeczywistość. Oczekujesz od Morawieckiego zmiany w ciągu 2 lat, tego co zostało zabagnione przez ostatnich 25 lat? Za lat 6 będzie zgrubsza wiadomo, czy zmierzamy w dobrą stronę, czy dalej tkwimy w schemacie który pozwoli nam być co najwyżej średniakiem.
"Największym cyrkiem jest to, że osoba która nawet nie powąchała tej monety udziela się w tym temacie pouczają innych." (Tomi85).
Awatar użytkownika
platinum
 
Posty: 4519
Rejestracja: 29 Kwi 2012 20:33
Miejscowość: Planet Earth

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez maciekp » 13 Sty 2018 22:16

Jak ekonomia (konkretnie szkoła różnorodności kapitalizmu) uczy, na czym innym opierają się przewagi komparatywne państw o liberalnej gospodarce rynkowej (takich jak właśnie USA), a na czym innym te o koordynowanej gospodarce rynkowej (czyli Niemcy, Austria, Dania itd.). Te pierwsze stawiają na innowacje o charakterze przełomowym, stąd więcej ultra-nowoczesnych technologii. Taki już model się ukształtował na Starym Kontynencie, i nie zrobiło tego żadne brukselskie "lewactwo" (uwielbiam bezrefleksyjne powtarzanie tego słowa w każdym możliwym kontekście...), bo ono właśnie usiłuje jakoś na różne sposoby (dość zresztą nieporadnie) stymulować innowacyjność, tylko to kwestia dziesięcioleci określonej ścieżki rozwojowej i tego, co działo się w czasie zimnej wojny. Hall i Soskice pokazują, że to nie tylko kwestia właśnie charakteru innowacji, ale też choćby różnic w modelu finansowania inwestycji (kapitał giełdowy vs. "cierpliwy") czy modelu edukacji (umiejętności ogólne vs. "branżowe") - tzw. komplementarności instytucjonalne. Równie dobrze mógłbyś narzekać na ten "niedorozwój" Europy w latach 60. i 70. Z drugiej strony czy to faktycznie przekłada się na wyższy poziom życia, jakąś ogólną "witalność" społeczeństwa, o której piszesz? Dzisiejszy statystyczny trzydziestoletni Amerykanin jest uboższy, gorzej wykształcony i bardziej zadłużony niż jego rodzice - efekt reaganizmu. Inny przykład: pakują w rozwój medycyny jakieś ogromne odsetki PKB (pod 20%, jeśli się nie mylę), ale czy dostęp do usług medycznych dla przeciętnego człowieka jest lepszy niż w Niemczech? No chyba, kurczę, nie. Wiem, mają o wiele więcej odkryć w medycynie - tylko czy to jest jedyny wyznacznik sukcesu?

A co do planu Morawieckiego. Fakt, zabagnili nam tę gospodarkę ówcześni prawacy (no co? ślepa wiara w rynek, bezględnie niskie podatki, deregulację itp. - toż to nie "lewactwo", tylko wręcz przeciwnie) - zachęceni przez przyjaciół z USA (panów "mariottowców", wyznawców szkoły chicagowskiej i czcicieli Miltona Friedmana), ale obecnie tak naprawdę nic się nie robi. Co najwyżej jakieś dziwne pomysły na zmiany w PIT, które ostatecznie upadają, kontynuacja polityki specjalnych stref ekonomicznych, dalej wznoszą nam kolejne montownie zatrudniające tanią siłę roboczą... Ja nie muszę czekać sześciu lat, żeby wiedzieć co z tego wyniknie. Zacytuję dobrze podsumowujący obecne ekonomiczne działania rządu tytuł jednego artykułu Wosia: "Ruszyli z posad bryłę świata, lecz nie za bardzo wiedzą, dokąd ją toczyć".
maciekp
 
Posty: 4561
Rejestracja: 27 Paź 2008 17:55

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez morszczuk » 13 Sty 2018 22:36

Konkretna wiedza z naukowymi podstawami kontra powtarzanie telewizyjnych sloganów i internetowych uproszczeń. Każdy dawno by zamilczał, ale mistrz na pewno będzie polemizował. Fajnie. Przynajmniej się w niedzielę też pośmiejemy. Mistrzu czekamy!
Fan Club Platinum - Boss ;)
Awatar użytkownika
morszczuk
 
Posty: 42
Rejestracja: 31 Lip 2017 12:49

Re: Najdroższa moneta świata pochodzi z Polski

Postprzez marquim » 15 Sty 2018 00:08

Wracając do najdroższych monet świata. W 1987 roku w Szwajcarii odbyła się aukcja, na której wystawiono tylko dwie monety: 1000 tola mohur i mniejszą 100 tola mohur. 1000 tola mohur to moneta wybita w 1613 roku w Indiach w czasach Wielkich Mogołów, ma 20,3 cm średnicy i masę prawie 12 kg. Licytacja doszła do 8 milionów dolarów, ale właściciel monety oczekiwał jeszcze wyższej sumy i do transakcji nie doszło. Dla porównania 100 dukatów Wazy sprzedano w 1980 roku za 120 tys. dolarów, a Flowing Hair Dollar (ten sam egzemplarz, który uznajemy za najdroższą monetę świata) w 1986 roku kosztował 209 tys. dolarów.
Jahangir_1000_mohur_B.jpg

Jahangir_1000_mohur_F.jpg

https://www.indiatoday.in/magazine/inte ... 1987-12-15
marquim
 
Posty: 24
Rejestracja: 02 Wrz 2016 21:53

Poprzednia

Wróć do Hyde Park

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości