Komuna wiecznie żywa...

Dyskusje o wszystkim - nie tylko o numizmatyce.

Moderatorzy: meszuzel, wordlord

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez arekpoland » 18 Sie 2018 08:37

Chłopaki, szkoda czasu na przepychanki, lepiej zająć się naszą pasją :)
Awatar użytkownika
arekpoland
 
Posty: 25
Rejestracja: 15 Lip 2018 13:44

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez grzes-w-wa » 16 Wrz 2018 09:55

Jak Grzegorz Żemek z FOZZ ratował spółdzielnię Mariusza Waltera

Wkrótce Sąd Apelacyjny zajmie się sprawą karną wytoczoną Antoniemu Macierewiczowi przez koncern medialny ITI i Mariusza Waltera, założyciela TVN. Chodzi o wywiad, w którym minister jako przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej WSI mówił o związkach Waltera z wojskowymi służbami specjalnymi PRL i z Funduszem Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Antoni Macierewicz broni się i przedstawia koronny dowód na czerpanie przez Waltera konkretnych korzyści z FOZZ: Grzegorz Żemek zasilił z pieniędzy FOZZ nieznaną spółdzielnię budowlano-mieszkaniową o wdzięcznej nazwie „Związkowiec”. Członkiem spółdzielni był m.in. właśnie Mariusz Walter.

Ulica Cypryjska w Warszawie. To tu w latach 80. powstawało jedno z lepszych osiedli w Warszawie. Adres był świetny – niedaleko centrum, tuż przed Wilanowem, w bliskim towarzystwie notabli z „zatoki czerwonych świń”.

Spółdzielnia, która budowała osiedle, miała „wejścia”, o jakich wtedy można było jedynie pomarzyć. W 1983 r. dostała od miasta 6,5 ha ziemi w wieczyste użytkowanie, a potem wsparcie finansowe w wysokości 1,1 mld starych zł (na tamte czasy to pokaźna suma) na infrastrukturę. Zaczęła budować domy szeregowe (po ok. 200 mkw.) z ogródkami oraz trzy niewysokie bloki. Ci, którzy mieli zamieszkać w domach jednorodzinnych, zazwyczaj nie należeli do osób przypadkowych. Wśród nich można było później odnaleźć znaczące nazwiska: Mariusz Walter, Lew Rywin (ten od afery i taśm Michnika) czy Tadeusz Barłowski (ówczesny prezes zarządu Banku Handlowego w Warszawie).

Urban rozpływa się nad Walterem

Mariusz Walter rozpoczynał karierę dziennikarską w latach 60. Od 1967 r. należał do PZPR. W 1978 r. został redaktorem naczelnym Studia 2, popularnego magazynu emitowanego przez telewizję. Po ogłoszeniu stanu wojennego pomyślnie przeszedł weryfikację.

Światło na jego rzeczywiste znaczenie rzuca poufny dokument napisany w lutym 1983 r. przez Jerzego Urbana, rzecznika reżimu stanu wojennego, w którym rekomendował on Waltera szefowi MSW Czesławowi Kiszczakowi. W dokumencie Urban roztaczał wizję skanalizowania przekazów w Polsce. „Proponuję utworzenie w MSW odrębnego pionu (służby) propagandowej, działającej także w obrębie MO. Dopóki w kraju toczyć się będzie walka polityczna, MSW będzie planować i realizować przedsięwzięcia o największym znaczeniu z punktu widzenia jej przebiegu. Potrzebny jest instytucjonalny instrument umożliwiający lepsze wykorzystanie propagandowe tych operacji” – uważał Urban. Rzecznik przewidywał, że trudno będzie znaleźć dobrych dziennikarzy, którzy zdecydują się przejść do MSW, do służby propagandowej. „Jedynym wabikiem dla ludzi zdolnych, a dobrze sytuowanych w środkach masowego przekazu mogłyby być mieszkania” – pisał Urban, wskazując jednocześnie trzy osoby, które nadawałyby się do tego zadania. Na pierwszym miejscu wymienił Waltera. „Nadaje się na głównego konsultanta, jakiegoś szefa programowego, szefa realizacji programów radiowych i TV – jednym słowem nie kierownika pionu propagandy, lecz główną siłę koncepcyjno-fachową. Najzdolniejszy w ogóle redaktor telewizyjny w Polsce (...). Przedstawia tow. Mieczysławowi Rakowskiemu i mnie sporo interesujących koncepcji ogólnopolitycznych i propagandowych”. Rzecznik stanu wojennego pisał: „Kilkakrotnie wysuwano wobec Waltera fałszywe oskarżenia: o nadużycia finansowe (upadło), o członkostwo w Solidarności – zupełnie nieprawdziwe. Sam usunął się z TV, mając dość nękania go”. Urban dodawał: „Sprawę zna gen. Wojciech Jaruzelski; dwukrotnie polecał przyjąć go na powrót do TV. Popiera ten zamysł także Rakowski” i nadmieniał, że Walter „na razie pracuje w firmie polonijnej, gdzie robią wideokasety, nie jest tą pracą usatysfakcjonowany”.

ITI, czyli źródła fortuny

Rzeczywiście początki kariery biznesowej Waltera przypadły na okres, w którym – tak się dziwnie ułożyło – zaczynała większość rekinów biznesu III RP. Mechanizm ten opisał Piotr Lisiewicz w „Gazecie Polskiej”.

„Zaczęło wówczas swoją działalność wiele tzw. firm polonijnych, które w czasach, gdy opozycja siedziała w więzieniach, a Polacy usiłowali wyżywić się z kartek, zyskały możliwość prowadzenia prywatnych biznesów z Zachodem.

Kto je zakładał? Firmy te zrzeszone były w specjalnej izbie Inter-Polcom, która wydawała własny biuletyn. Wiceprezes izby Jacek Szydłowski w wywiadzie dla owego biuletynu z kwietnia 1982 r. wyjaśniał, kto może otrzymać zgodę na ich prowadzenie: »Panowie! Rząd Polski – ani żadnego innego kraju – nie ma obowiązku udzielać zezwoleń każdemu. Na przykład ludziom, których przyłapywano na szmuglu przez granicę, autorom artykułów w prasie zagranicznej, którzy atakują w nich władze PRL, takim, którzy krzyczą pod ambasadami«.

Firmami polonijnymi były m.in. stworzony w 1976 r. Konsuprod Jana Wejcherta oraz powstała w 1984 r. w Panamie ITI Mariusza Waltera. Rola szefów Konsuprodu w stanie wojennym była szczególna. Już 4 stycznia 1982 r. wicepremier Jerzy Ozdowski spotkał się z Lotharem P. Grabowskim, dyrektorem generalnym tej firmy. Ustalili, że stan wojenny nie przeszkadza ich działalności. Wręcz odwrotnie, władza będzie ją promować.

Podczas zjazdu izby w czasie stanu wojennego w 1982 r. Henryk Kulczyk (ojciec i wspólnik Jana Kulczyka) w specjalnym przemówieniu protestował przeciwko zachodnim sankcjom nałożonym na juntę Jaruzelskiego: »Nigdy bardziej niż dziś nie czuliśmy się związani z Macierzą w potrzebie i zdeterminowani na przyjście jej z taką pomocą gospodarczą, na jaką nas stać«.

W III RP Wejchert i Walter zostali właścicielami telewizji TVN. Jedną z firm polonijnych była także firma Solpol Zygmunta Solorza, dziś właściciela Polsatu. Jan Kulczyk zaś został najbogatszym Polakiem, a ludzie z firm polonijnych stali się czołówką polskiego biznesu”.

Żemek zostaje spółdzielcą

W czasie gdy Walter doskonalił swoje umiejętności w ITI, m.in. handlując sprzętem Hitachi, spółdzielnia „Związkowiec”, której był członkiem, rozwijała działalność. Jak to w PRL bywało, spółdzielnia więcej wydawała, niż wynikałoby z jej zapotrzebowania. Donos członków spółdzielni, który trafił potem do NIK, pomaga rozwiązać tę zagadkę. Wynikało z niego, że materiały budowlane i wykończeniowe należące do spółdzielni można było kupić na lewo, a niejeden ze spółdzielców obłowił się na tym procederze.

Tak więc pod koniec lat 80. członkowie spółdzielni zaczęli się rozglądać za źródłami finansowania. I tu pojawił się Grzegorz Żemek, późniejszy czarny bohater afery FOZZ, dzięki któremu z budżetu państwa wyprowadzono setki milionów złotych. Współpracownik Zarządu II Sztabu Generalnego LWP (wywiadu wojskowego), a potem tajny współpracownik WSI o ps. Dik.

4 stycznia 1989 r. Żemek, wtedy dyrektor Komitetu Kredytowego Banku Handlowego International w Luksemburgu – czyli mówiąc krótko, osoba, która w tym banku decydowała o przydzielaniu kredytów – zgłosił akces do SBM „Związkowiec”.

„Uprzejmie proszę o przyjęcie mnie w poczet członków spółdzielni i przydzielenie mi do realizacji segmentu na działce A-C-23. Jednocześnie chciałbym zadeklarować pomoc dla spółdzielni w organizowaniu kredytów dla jej członków, a także w organizowaniu finansowania zakupu wybranych materiałów budowlanych – ze względu na moje powiązania z sektorem bankowym” – napisał w podaniu.

Żemek zajął się pozyskaniem pieniędzy dla spółdzielni.

Chcieliśmy zapytać Mariusza Waltera, kiedy i w jakich okolicznościach poznał Grzegorza Żemka, ale był dla nas nieuchwytny. Jego asystentka Aleksandra Mańka poinformowała nas lakonicznie, że prezes Walter jest na urlopie do 25 października, i nie może nawet przekazać mu naszego e-maila z pytaniami.

W zeznaniach Waltera złożonych przed sądem w procesie wytoczonym Antoniemu Macierewiczowi czytamy: „W sprawie mojej znajomości z panem Żemkiem był to jeden obiad czy kolacja, nie pamiętam, były może dwa czy trzy pobyty na walnych zgromadzeniach spółdzielni „Związkowiec” i był to może jeden telefon jego do mnie. Dzwonił do mnie w przerwie procesowej [ostatecznie Żemek za nadużycia w FOZZ został skazany na 12 lat odsiadki], proponując stworzenie firmy reklamowej”.

Najwyraźniej jeden obiad z Żemkiem wystarczył, by członkom gwałtownie poszukującej funduszy spółdzielni rekomendować go do bardzo delikatnych zadań. Jak wyjaśniał inspektorom NIK Tadeusz Kopeć, członek rady nadzorczej spółdzielni „Związkowiec”, w 1990 r. „na walnym zebraniu wstał pan Mariusz Walter (członek spółdzielni) i powiedział, że w sprawach finansowych spółdzielni powinni wypowiedzieć się zawodowcy i przedstawił pana Grzegorza Żemka – też członka spółdzielni, który też był obecny na tym zebraniu. Pan Walter przedstawił pana Żemka jako finansistę ze stażem zagranicznym”.

Władysław Panek, członek zarządu „Związkowca”, w pisemnych wyjaśnieniach złożonych inspektorom NIK tłumaczył: „Na walnym zebraniu w marcu 1990 r. okazało się, że spółdzielnia nie ma pieniędzy, jest za wolne tempo budowy. Pan Walter – członek spółdzielni – zasugerował, że można wziąć pożyczkę z banków zagranicznych. Wskazał pana Żemka, członka spółdzielni, który poinformował, że jest możliwość zaciągnięcia kredytów. Żemek był dyrektorem Obsługi Zadłużenia Zagranicznego w Ministerstwie Finansów. Podpisywałem dwie umowy w imieniu spółdzielni w tej sprawie. Spółdzielnia miała dostać 12 mld [starych złotych]. Miało być pożyczone 5 mln dolarów”.

Kasa z raju podatkowego

Żemek wykorzystał w pełni możliwości, jakie dawał FOZZ. Przy pomocy zarejestrowanej na Arubie firmy Reinold Holding SA, która była spółką używaną przy operacjach FOZZ, we wrześniu 1990 r. na konto spółdzielni wpłynęło 150 tys. dol. przekazane jej w formie darowizny od Fundacji Wspierania Budownictwa Mieszkaniowego w Warszawie (mieszczącej się pod tym samy adresem co spółdzielnia). Prezes Fundacji Marian Szalc wyjaśniał potem kontrolerom NIK: „Fundacja otrzymała darowiznę w wysokości 150 tys. dol. od firmy Reinold Holding SA. Darowizna wpłynęła bezpośrednio na rzecz Spółdzielni »Związkowiec«”. Potem spółdzielnia miała otrzymać jeszcze ok. 135 tys. dol. W tamtym okresie były to olbrzymie sumy.

Pieniądze te, jak wynika z dokumentacji NIK, zostały rozdysponowane na konta członków spółdzielni według odpowiedniego klucza podziału: 60 proc. dla członków spółdzielni właścicieli domków, 40 proc. dla budownictwa wielorodzinnego. Walter zeznał przed sądem, że nie wziął ani grosza z FOZZ, a wszystkie wydatki związane z budową jego domu pokrywał z własnej kieszeni.

Kontrowersyjne początki ITI

– Raport z weryfikacji WSI ujawnia nowe fakty i zeznania, które opisują mechanizm powstawania koncernu medialnego ITI, pokazują, jak był w to zaangażowany Zarząd II Sztabu Generalnego, czyli wywiad komunistyczny – powiedział w 2007 r. Antoni Macierewicz i za to ma dziś proces z Walterem i ITI.

Urban, który w stanie wojennym tak chwalił Waltera, dziś broni go na łamach swojego pisma. Co ciekawe, nie kwestionuje, że „Związkowiec” dostał grube dolary z FOZZ: „Żemek i Walter byli członkami tej samej spółdzielni mieszkaniowej i sąsiadami na osiedlu domów jednorodzinnych przy ul. Cypryjskiej w Warszawie. Żemek „dofinansował” tę spółdzielnię z pieniędzy FOZZ. Ale przecież z tego bynajmniej nie wynika, że Walter – tak jak Żemek – był agentem wojskowych specsłużb” – napisał Urban.

Przypomnijmy, że minister Macierewicz powoływał się na złożone przed Komisją Weryfikacyjną zeznania Grzegorza Żemka. Podobne zeznania złożył on w procesie FOZZ, gdzie był głównym oskarżonym. Czytamy w nich:

„Odpowiedzialnym z ramienia II Zarządu Sztabu Generalnego WP za lokowanie agentów w sferze mediów był Ryszard Pospieszyński, najpierw pracownik Komitetu Centralnego PZPR, a później dyrektor generalny Filmu Polskiego. Ja dostałem od służb specjalnych wojskowych zadanie po konsultacjach z Pospieszyńskim, aby znaleźć za granicą firmę, która mogłaby odgrywać rolę »konia trojańskiego«, to znaczy która mogłaby służyć do wprowadzenia agentów na obszar na Zachodzie w dziedzinie mediów. Był to rok 1987.

Jedyną firmą zagraniczną w dziedzinie mediów, którą znałem, była firma należąca do Jana Wejcherta, ulokowana w Irlandii, na obszarze doków portowych, które stanowiły wydzielony w Irlandii obszar tzw. raju podatkowego. Mechanizmy działań tego raju podatkowego były analogiczne do tych, które funkcjonowały na Guernsey.

Firma ta nazywała się Cantal, a później zmieniono jej nazwę na ITI. Ta firma finansowała się z kredytów Banku Handlowego International w Luksemburgu.

Zapytałem służb wojskowych, czy mogę podjąć kontakt z Wejchertem. Otrzymałem wówczas informację, że on już współpracuje ze służbami wojskowymi, więc będzie to proste. W tym czasie byłem dyrektorem Departamentu Kredytów w BHI. Poznałem w czasie tych rozmów z Wejchertem jego współpracowników, m.in. Marcina [powinno być Mariusza – przyp. AG] Waltera. Zasugerowali mi, że jeżeli jest potrzeba zorganizowania – znalezienia przykrycia dla agentów działających w dziedzinie mediów i ich finansowanie, to najlepiej stworzyć międzynarodowy koncern z udziałem Filmu Polskiego. Chodziło jednak nie tylko o zaangażowanie renomy kinematografii polskiej, a także bazy produkcyjnej filmów animowanych w Bielsku-Białej” – zeznał Żemek.

„Zeznania Żemka złożone pod przysięgą przed komisją nie są wiarygodne? Przypominam: gdyby kłamał, groziłoby mu osiem lat więzienia. A on mówi wyraźnie: były dwie dziedziny wykorzystywane przez wywiad do lokowania agentury na Zachodzie – międzynarodowy obrót produktami rolnymi i media. W związku z tym – zeznaje Żemek – polecono mu znaleźć ludzi, z pomocą których można było stworzyć koncern medialny. Znał Wejcherta, zwrócił się do niego. Zapytał centralę, czy Wejchert może być. Powiedziano mu, że już z nimi współpracuje i jest dobry. Zaczęli tworzyć koncern medialny” – wyjaśniał Antoni Macierewicz w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Posiedzenie Sądu Apelacyjnego w procesie karnym wytoczonym za te słowa Antoniemu Macierewiczowi przez Mariusza Waltera i ITI odbędzie się 3 października.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

"Gazeta Polska" wygrała w sądzie z TVN!
„Gazeta Polska” wygrała z TVN. Stacja wytoczyła „GP” proces o naruszenie dóbr po artykule „WSI na wizji” z 2006 r. Sąd stwierdził, że szefowie „GP” oraz autorzy artykułu nie naruszyli dób osobistych stacji Mariusza Waltera.

W październiku 2006 r. na łamach tygodnika „Gazeta Polska” ukazał się artykuł „WSI na wizji” autorstwa Katarzyny Gójskiej-Hejke, Piotra Lisiewicza i Teresy Wójcik opisujący powiązania ówczesnego zastępcy dyrektora programowego stacji Milana Suboticia z wojskowymi służbami specjalnymi.

TVN wytoczył proces redaktorowi naczelnemu „GP” Tomaszowi Sakiewiczowi oraz autorom artykułu za stwierdzenie w tekście, że Wojskowe Służby Informacyjne i ich byli współpracownicy mieli wpływ na program TVN „Teraz my” z 2006 r., w którym przedstawiono tzw. taśmy Renaty Beger. Tyle że w artykule „WSI na wizji” takiego stwierdzenia nie ma.

- Sąd żadną miarą nie dopatrzył się takich stwierdzeń w artykule- uzasadniała sędzia Agnieszka Wachowicz-Mazur, która wskazywała, że w tekście gazety znajdują się poglądy, do których autorzy mieli prawo. Podkreśliła znaczenie wolności słowa w demokratycznym państwie i możliwości ograniczania jej jedynie w uzasadnionych wypadkach. - Dziennikarze nie złamali prawa prasowego - stwierdziła sędzia Wachowicz-Mazur.

Proces z TVN ciągnął się od sześciu lat. Najpierw stacja Mariusza Waltera wytoczyła „Gazecie Polskiej” proces karny z art. 212. Autorom artykułu i redaktorowi naczelnemu „GP” groziło za to do dwóch lat więzienia. W procesie karnym sędzia Maciej Jabłoński nakazał zatrzymanie i doprowadzenie szefów „GP” - redaktora naczelnego Tomasza Sakiewicza oraz jego zastępczyni Katarzyny Gójskiej-Hejke - przez policję z powodu ich nieobecności w sądzie, uznanej przez niego za nieusprawiedliwioną. Zatrzymanie miało nastąpić 13 grudnia 2007 r. Wobec powszechnej reakcji w obronie dziennikarzy stacja Mariusza Waltera wycofała prywatny akt oskarżenia i skierowała pozew do sądu cywilnego.

Stacja TVN w procesie cywilnym zażądała zadośćuczynienia w wysokości 20 tys. zł od wydawcy gazety i redaktora naczelnego Tomasza Sakiewicza oraz przeprosin na pierwszej stronie „Rzeczpospolitej” i „Gazety Polskiej”. Wczoraj sąd odrzucił pozew w całości. - Sąd stwierdził rzecz oczywistą i należy być za to wdzięcznym, że w Polsce w sądach można przynajmniej ustalić fakty - komentował to po ogłoszeniu wyroku Tomasz Sakiewicz. - Nie atakowaliśmy konkretnego programu. Przedstawialiśmy klimat i atmosferę telewizji, w której kręcą się osoby powiązane z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi - dodał.

Maciej Marosz/GPC

Ps. Tak właśnie z publicznych pieniędzy powstała ITI>TVN. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
grzes-w-wa
 
Posty: 5787
Rejestracja: 15 Sty 2011 22:05
Miejscowość: warszawa

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez flex » 16 Wrz 2018 12:23

Wow, długo żeś szukał czegoś żeby tu wkleić :lol:
I po co wklejasz cały artykuł ? Ściana tekstu wygląda poważniej niż link? :)

A skoro już mowa o mediach to tu masz dla równowagi info na temat finansowania "niezależnych" mediów "Gazeta Polska", Gazeta Polska codziennie", tv Republika, portal Niezależna.pl przez spółkę Srebrna należącą do PiS:
https://natemat.pl/231821,wszystko-co-musisz-wiedziec-o-spolce-srebrna-kim-jest-barbara-skrzypek

To pierwszy na świecie przypadek prawdziwie niezależnych mediów finansowanych przez władzę.
To chyba ta innowacyjność o której mówił złotousty krzywousty.
Tuco Benedicto Pacifico Juan Maria Ramirez : "If you work for a living why do you kill yourself working?" ;)
Awatar użytkownika
flex
 
Posty: 966
Rejestracja: 12 Kwi 2016 20:51

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez grzes-w-wa » 16 Wrz 2018 14:49

Wow, to ty to wymyśliłeś, czy przyleciało do twojego miasta z tym liberalnym smogiem z nad Gdańska?
A może nam napiszesz jak to było z tymi złotymi zegarkami?
Ile kilometrów drogi można było wybudować za jeden zegarek.
Albo komentarz do tego: https://www.youtube.com/watch?v=jytLy8NBMa8
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
grzes-w-wa
 
Posty: 5787
Rejestracja: 15 Sty 2011 22:05
Miejscowość: warszawa

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez julk1 » 16 Wrz 2018 15:44

Przecież sprawa FOZZ i inne afery zostaną wkrótce wyjaśniona w związku ze "sprowadzeniem" Przywieczerskiego do Polski.
Tak przynajmniej trąbią w Wiadomościach i innych programach "publicznej" TV. :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
julk1
 
Posty: 4204
Rejestracja: 28 Sty 2009 10:24

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez flex » 16 Wrz 2018 17:07

grzes-w-wa napisał:Wow, to ty to wymyśliłeś, czy przyleciało do twojego miasta z tym liberalnym smogiem z nad Gdańska?
A może nam napiszesz jak to było z tymi złotymi zegarkami?
Ile kilometrów drogi można było wybudować za jeden zegarek.
Albo komentarz do tego: https://www.youtube.com/watch?v=jytLy8NBMa8" target="_blank" target="_blank
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Co tu jest do wymyślania? :shock: Wszystko jest w internecie. Nawet na stronach Wikipedii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Srebrna_(przedsi%C4%99biorstwo)
A Ty podajesz linki do jakiegoś teledysku na YouTubie ? :shock:
Co tu miałbym komentować? Litości ... :lol:
Jakie złote zegarki i co mnie to obchodzi?
Ty chyba doszedłeś do wniosku, że PO czy Wałęsa to moi? Na zasadzie twój złodziej jest lepszy od mojego złodzieja? :)
Nic bardziej błędnego :)
Tuco Benedicto Pacifico Juan Maria Ramirez : "If you work for a living why do you kill yourself working?" ;)
Awatar użytkownika
flex
 
Posty: 966
Rejestracja: 12 Kwi 2016 20:51

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez grzes-w-wa » 16 Wrz 2018 17:38

flex napisał:Ty chyba doszedłeś do wniosku, że PO czy Wałęsa to moi? Na zasadzie twój złodziej jest lepszy od mojego złodzieja? :)
Nic bardziej błędnego :)

Żadnych wniosków nie wyciągam.
Bo po co.
Nie zaprzeczysz chyba że sam się podkładasz broniąc złodziei.
------------------
A tak na poważnie to tu nie ma co się spierać.
Syjoniści zawsze pragnęli władzy i złota.
Przecież to naród wybrany przez boga. :shock: :lol: :lol: :lol:
Jednak sami nigdy rąk sobie nie brudzą.
Mają do tego szabes-gojów.
Pranie mózgów to gra wstępna.
Potem przewrót lub rewolucja.
Może być tzw. majdan czy inne gów.no.
Efekt jest ten sam.
-------------------
Historię polskich przemian chyba znasz.
KOR>SOLIDARNOŚĆ>ROAD>KARTA>SPADOCHRONIARZE>UW>PO>Fundacja BATOREGO>KOD>Obywatele RP>.......i wszędzie łapy macza George.
Nawet plan Balcerowicza to jego robota.
O tym że Korowcy sprzedali Solidarność w Magdalence za bonusy wypominać nie trzeba.
------------------
Jak widzisz jeden czy dwa złote zegarki nie mają znaczenia.
Tak jak i ten błazen Lejba. (Bo tak ma naprawdę na imię)
Awatar użytkownika
grzes-w-wa
 
Posty: 5787
Rejestracja: 15 Sty 2011 22:05
Miejscowość: warszawa

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez flex » 16 Wrz 2018 18:07

Ale kogo ja bronię i gdzie? :shock:
Bo podałem info, że media prorządowe nie są tak nieskalane jak ludzie myślą?
Ja każdej władzy będę patrzył na ręce. Tej z lewa i tej z prawa.
Bo niezależnie skąd się wywodzi kończy się tak samo. Stołki i kasa, kasa, kasa.
Tuco Benedicto Pacifico Juan Maria Ramirez : "If you work for a living why do you kill yourself working?" ;)
Awatar użytkownika
flex
 
Posty: 966
Rejestracja: 12 Kwi 2016 20:51

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez grzes-w-wa » 16 Wrz 2018 19:06

Ale w świat puściłeś ploty o majątku spółki Srebrna.
Bez sprawdzenia faktów.
Więc proszę, o to fakty.
srebrna.JPG

Od strony ulicy Srebrnej stoją trzy budynki.
Dwa wieżowce mieszkalne, takie same jak na ulicy Platynowej. (widoczne obok niżej)
Jedna kamienica zamieszkała na rogu z Miedzianą i pustostan na rogu z Towarową.
W środku trochę baraków co się sypią i stacja Statoil od ulicy Towarowej.
W centralnej części jest były Dom Słowa Polskiego gdzie wydawany był Ekspres Wieczorny.
Obecnie zagospodarowany przez nie liczące się sieci handlowe.
Reszta terenu to parkingi.
Spółka posiada dwie nieruchomości ale to są bliźniaki domu w którym mieszka Kaczyński na Żoliborzu.
O jakich biurowcach byłego DSP w artykule jest mowa to nikt nie wie.
----------------------
Dobrze, patrz każdej władzy na ręce.
Tyle co ukradli lub sprzedali szabes-goje to rekord nie do pobicia.
Polska nie ma już tak dużego majątku.
Nie licząc zasobów ludzkich z otwartymi oczami. To majątek bezcenny.
Awatar użytkownika
grzes-w-wa
 
Posty: 5787
Rejestracja: 15 Sty 2011 22:05
Miejscowość: warszawa

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez flex » 16 Wrz 2018 19:15

Ta, bez sprawdzania faktów ;)
Zeby Cię nie kłuć w oczy wyborczą czy tvnem:
https://nowawarszawa.pl/190-metrowy-wiezowiec-przy-srebrnej/
http://www.propertynews.pl/biura/wiezowiec-przy-srebrnej-coraz-blizej-realizacji,53000.html

Bo jak wiadomo, w Warszawie wartość mają działki. Zwłaszcza te z pozwoleniem na budowę wieżowca. Circa 190m.

A tu dlaczego dostali pozwolenie:
http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,102433,23529413,spiewak-twierdzi-ze-po-i-pis-dogadalo-sie-w-sprawie.html
Tuco Benedicto Pacifico Juan Maria Ramirez : "If you work for a living why do you kill yourself working?" ;)
Awatar użytkownika
flex
 
Posty: 966
Rejestracja: 12 Kwi 2016 20:51

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez grzes-w-wa » 16 Wrz 2018 19:33

Dobrze, tylko tego biurowca czy biurowców nie ma.
I zapewniam cię na tym terenie nic się dzieje.
Każda partia gryzie jak może.
Komuchy też mieli zatokę czerwonych świń od lat 80 u.wieku.
Dziś większość się wyprowadziła a mieszkają tam resortowe dzieci lub całkiem nowe osoby.
----------------
Nie ma co zaprzeczać tak jak popaprańcy dym@li naród to długo drugich takich nie będzie.
Oni są mistrzami świata w kręceniu wałków.
Awatar użytkownika
grzes-w-wa
 
Posty: 5787
Rejestracja: 15 Sty 2011 22:05
Miejscowość: warszawa

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez flex » 16 Wrz 2018 21:04

grzes-w-wa napisał:Dobrze, tylko tego biurowca czy biurowców nie ma.
I zapewniam cię na tym terenie nic się dzieje.
Każda partia gryzie jak może.
Komuchy też mieli zatokę czerwonych świń od lat 80 u.wieku.
Dziś większość się wyprowadziła a mieszkają tam resortowe dzieci lub całkiem nowe osoby.


http://www.newsweek.pl/polska/polityka/srebrna-probowala-sprzedac-dzialke-w-stolicy-za-160-mln-zl,artykuly,424583,1.html ;)

Nie ma co zaprzeczać tak jak popaprańcy dym@li naród to długo drugich takich nie będzie.
Oni są mistrzami świata w kręceniu wałków.


Daj PISowi 8 lat(oby nie). Jeszcze Cie zadziwią ;)
Tuco Benedicto Pacifico Juan Maria Ramirez : "If you work for a living why do you kill yourself working?" ;)
Awatar użytkownika
flex
 
Posty: 966
Rejestracja: 12 Kwi 2016 20:51

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez grzes-w-wa » 17 Wrz 2018 03:30

Nie bardzo rozumiem co chcesz w tej dyskusji udowodnić.
W jednym linku podajesz że pisory mają dwa biurowce a w drugim że nie mają a działkę chcą sprzedać za pośrednictwem podstawionej spółki.
Musisz się zdecydować co jest prawdą.
flex napisał:Daj PISowi 8 lat(oby nie). Jeszcze Cie zadziwią ;)

Przecież już ci napisałem że liberałów nie pobiją bo w Polsce nie ma takiego majątku w rekach Skarbu Państwa.
Napiszę dobitnie: szabes-goje sprzedały prawie wszystko.
Cieszę się że PIS próbuje te przekręty odkręcić i część kasy przeznacza na najmłodsze pokolenie Polaków.
Awatar użytkownika
grzes-w-wa
 
Posty: 5787
Rejestracja: 15 Sty 2011 22:05
Miejscowość: warszawa

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez flex » 17 Wrz 2018 09:46

Pokazuję tylko, że każda ze stron jest umoczona i praktycznie niczym się od siebie nie różnią.
Ale Ty jesteś nadal na etapie wiary więc argumenty nie mają sensu a fakty to mistyfikacja.
Też wolałbym wierzyć, że przyjedzie rycerz na białym koniu i uratuje nas przed nami samym ;)
Tuco Benedicto Pacifico Juan Maria Ramirez : "If you work for a living why do you kill yourself working?" ;)
Awatar użytkownika
flex
 
Posty: 966
Rejestracja: 12 Kwi 2016 20:51

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez grzes-w-wa » 17 Wrz 2018 16:21

flex napisał:Ale Ty jesteś nadal na etapie wiary więc argumenty nie mają sensu a fakty to mistyfikacja.

Jasne.
Najlepiej wszystko w śmiech obrócić.
To może bajeczka o talibach w Klewkach?
https://eszjot.wordpress.com/2014/01/24/244/
---------------------
Jak przeczytasz to napisz gdzie są 3 walizki zielonych?
Awatar użytkownika
grzes-w-wa
 
Posty: 5787
Rejestracja: 15 Sty 2011 22:05
Miejscowość: warszawa

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez flex » 17 Wrz 2018 17:15

A Ty znowu swoje :lol:
Skąd miałbym wiedzieć? :shock:
To jakiś teleturniej?
Spytaj "sojuszników", toć oni płacili.
A skoro płacili jednym pewnie płaca i drugim. Pytanie ile? :lol:
Ale wątpię czy szalony Antek Ci powie.
Tuco Benedicto Pacifico Juan Maria Ramirez : "If you work for a living why do you kill yourself working?" ;)
Awatar użytkownika
flex
 
Posty: 966
Rejestracja: 12 Kwi 2016 20:51

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez repek20 » 18 Wrz 2018 00:38

niestety to jest problem jakichś 90% pisowców- oni nie rozumieją, że ludzie mogą być krytyczni wobec ich partii mimo, że nie sympatyzują, ani z po, ani z innymi złodziejami...
Awatar użytkownika
repek20
 
Posty: 499
Rejestracja: 17 Lut 2010 00:35

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez grzes-w-wa » 20 Wrz 2018 06:41

repek20 napisał:niestety to jest problem jakichś 90% pisowców

Bzdura jakich pełno w TVN-24
Taki ze mnie pisowiec jak z koziej wymoderowano trąbka! :shock:
Nie wypowiadaj się jak nie wiesz co to patriotyzm.
---------------------
Tak jak napisałeś że nie płacisz podatków w Polsce, to co stoi na przeszkodzie abyś tą Polskę w częściach do reszty wyprzedał za bonusy.
NIC!.
Może masz kłopot z pamięcią?
Znasz wynik ostatnich wyborów?
Większość powiedziała liberałom- złodziejom ... wymoderowano
Kaczor odsuwa wszystkich po woli od koryta.
Oraz spełnia marzenia osób które powiedziały:
Dorżnąć watahę., Wyginiecie jak dinozaury., Wystrzelać i wypatroszyć.
Kumasz to czy nie bardzo.
Awatar użytkownika
grzes-w-wa
 
Posty: 5787
Rejestracja: 15 Sty 2011 22:05
Miejscowość: warszawa

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez repek20 » 21 Wrz 2018 15:31

weź ty nawiedzony człowieku trochę lodu na głowę....skoro w Polsce nie zarabiam/nie mieszkam na stałe to jak miałbym tu płacić podatki...I jeszcze jakieś bzdury o patriotyzmie i wyprzedawaniu Polski :shock: patriotyzm dla szarego obywatela to m.in. godne zachowywanie się, a nie pisanie bzdur w internecie...wyprzedać to szary człowiek jak ja może co najwyżej rupiecie ze strychu...Weź ty już trochę odpocznij, bo jak czasami zaczynasz te swoje konfabulacje to aż przykro czytać....
Awatar użytkownika
repek20
 
Posty: 499
Rejestracja: 17 Lut 2010 00:35

Re: Komuna wiecznie żywa...

Postprzez grzes-w-wa » 23 Wrz 2018 07:56

repek20 napisał: patriotyzm dla szarego obywatela to m.in. godne zachowywanie się
Naprawdę tak uważasz?
Czy za godne uważasz Sherlocku Holmesie prowadzenie dochodzeń kto, ile, na co i po co w kilku tematach?

Tak jak sam napisałeś:
repek20 napisał:ja w Polsce żadnych podatków nie płaciłem nigdy, więc raczej żadnych pitów wypełniać bym nie musiał...dziwne to jakieś...jak w kantorze zamieniasz kasę to niczego nigdzie nie wpisujesz to powinno być tak samo, ale to tylko na zdrowy rozum...za mało jeszcze o tym wiem...
Jak nazwiesz człowieka który przyjechał do Polski i żyje na koszt społeczeństwa?
Czy przybłęda i darmozjad to będzie delikatne określenie czy za mocne?

Młody człowieku, jak Polacy walczyli o wolność to ciebie na świecie nie było.
Jak zwycięski ruch ścierwa sprzedały w Magdalence to srałeś w pieluchy.
Nic jeszcze w swoim życiu ważnego nie zrobiłeś, więc daruj sobie określenia:
"nawiedzony człowieku", "pisowski kraj".
Jak ci się coś nie podoba to możesz zmienić kraj na każdy inny.
Chyba Holandia lub Francja pasowała by ci najlepiej.
To tyle w ramach riposty i nie wysilaj się jakiś ekskluzywny komentarz.
Nic nie poprawisz a tylko pogorszyć możesz.
Awatar użytkownika
grzes-w-wa
 
Posty: 5787
Rejestracja: 15 Sty 2011 22:05
Miejscowość: warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Hyde Park

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości